"Wszystko na to wskazuje". Wiceprezes ZNP o tym, że matury odbędą się bez przeszkód

Polska

- Wszystko na to wskazuje. Apel jest jednoznaczny - powiedział wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński w programie "Wydarzenia i Opinie" pytany, czy deklaracje nauczycieli i apel Komitetu Strajkowego Nauczycieli o jak najszybsze zwoływanie rad pedagogicznych oznaczają, że matury we wszystkich liceach odbędą się bez przeszkód.

- Jest to prośba do naszych koleżanek i kolegów, do nauczycieli, do dyrektorów, aby klasyfikacja (maturzystów) się odbyła - mówił o apelu Komitetu Strajkowego Nauczycieli wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Krzysztof Baszczyński.  

 

"Nauczyciele robią to w interesie ucznia, w interesie dziecka"

 

Baszczyński podkreślał, że nauczyciele robią to "przede wszystkim w interesie ucznia, w interesie dziecka".  

 

Bogdan Rymanowski przypomniał, że przed paroma dniami szef ZNP Sławomir Broniarz zapowiadał, że w czasie strajku nie można uczestniczyć w radach pedagogicznych. - Czy na moment każdy z nauczycieli zawiesi swój strajk i będzie będzie uczestniczył w radzie pedagogicznej? - pytał prowadzący program. 

 

- Taką opcję przedstawił Komitet Strajkowy Nauczycieli. My na ten temat dyskutujemy, w tej chwili trwa prezydium, jaką znaleźć formułę, żeby z jednej strony wyciągnąć rękę do naszych wychowanków, do uczniów, a z drugiej nie złamać tego, co jest podstawową ideą tego, co nazywa się strajkiem - wyjaśniał wiceprezes ZNP. 

 

Banaszek: ZNP powinno przestać grać emocjami i dziećmi

 

- Oczekiwałby bardziej stanowczej reakcji ZNP - stwierdził prezydent Chełma Jakub Banaszek (Porozumienie Gowina) pytany, czy docenia ten gest nauczycieli i związkowców. - ZNP powinno przestać grać emocjami i dziećmi, bo dzieci żyją w niepewności - wyjaśniał Banaszek zauważając, że w niektórych szkołach dzieci od kilku tygodni nie wiedzą, czy będą mogły przystąpić do matur.

 

- To na pewno wpływa na ich samopoczucie i na ich przygotowanie do matury, do najważniejszego egzaminu, egzaminu dojrzałości - przekonywał prezydent Chełma. 

 

Jego zdaniem "żyjemy w chaosie, jednego dnia słyszymy jedno, drugiego dnia słyszymy drugie". - Jest taka niepewność, brak stanowczości, brak odpowiedniej reakcji. (...) Jest to destabilizujące - mówił.   

 

"Dlaczego rząd nie reaguje. Weszliśmy w spór zbiorowy 10 stycznia, 25 marca rozpoczęły się rozmowy" 

 

Wiceprezes ZNP zaprzeczył, by nauczyciele grali emocjami rodziców i uczniów. - Pan prezydent powtarza to, co mówi między innymi pani Anna Zalewska (szefowa resortu edukacji - red.), czy pani premier Beata Szydło - argumentował Krzysztof Baszczyński.   

 

- Panie prezydencie - wiceprezes ZNP zwrócił do prezydent Chełma Jakuba Banaszka - może należałoby zapytać, dlaczego rząd nie reaguje, bo ja przypomnę, że weszliśmy w spór zbiorowy 10 stycznia - przypominał Baszczyński. - 25 marca dopiero rozpoczęły się rozmowy - dodał.  

 

"Największy chaos zafundowała nam reforma Anny Zalewskiej"

 

- Jeżeli pan mówi (prezydent Chełma - red.), że my jesteśmy twórcami tego chaosu, to ja bym powiedział, że największy chaos zafundowała nam reforma Anny Zalewskiej i brak reakcji rządu na postulaty, które stawialiśmy od wielu miesięcy - zauważył przedstawiciel nauczycieli.   

 

Zdaniem wiceprezesa ZNP rząd nie docenił nauczycieli, którzy w pewnym momencie powiedzieli "dość". - Ilość deklaracji, która była składana nauczycielom w zderzeniu z ich realizacją spowodowała to, co dzisiaj obserwujemy - mówił Krzysztof Baszczyński. 

 

Prezydent Chełmna, polityk Porozumienia Gowina, przekonywał jednak, że nie mówi tego, co minister Zalewska i wicepremier Szydła. - Mówię to, co mówią rodzice dzieci - wyjaśniał Jakub Banaszek, choć przyznał, że opinie są oczywiście podzielone. - Ale takie opinie też musicie brać państwo (ZNP) pod uwagę - dodał.  

 

Ostra wymiana zdań w sprawie "okrągłego stołu"

 

W drugiej części rozmowy prezydent Chełma i wiceprezes ZNP weszli w ostry spór dotyczący "okrągłego stołu" w sprawie oświaty. Krzysztof Baszczyński przekonywał, że nauczyciele nie mogą wziąć udziału w farsie. Natomiast Jakub Banaszek był zdania, że najpierw nauczyciele powinni przyjąć zaproszenie i wziąć udział w debacie, a dopiero później ją oceniać. 

 

- Ale myśmy nie dostali zaproszenia - zaoponował wiceprezes ZNP i zaprezentował list, który otrzymali związkowcy. Był w nim apel do wszystkich nauczycieli, związkowców i rodziców o udział w "okrągłym stole". Żeby wziąć udział w debacie na Stadionie Narodowym nalezy się zalogować do specjalnego systemu. 

 

 

grz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze