Mazurek: proszę Broniarza i Schetynę, żeby nie nastawiali nauczycieli przeciwko nam

Polska

- W mojej ocenie pan Sławomir Broniarz i pan Grzegorz Schetyna podgrzewają emocje wokół strajku nauczycieli. Ja bym gorąco do nich zaapelowała, by wzięli pod uwagę to, jakie są oczekiwania dzieci, młodzieży i rodziców - powiedziała w programie "Graffiti" wicemarszałek Sejmu, rzecznik PiS Beata Mazurek.

- Tak jak jedni nauczyciele mają prawo do strajku, tak drudzy, którzy nie chcą strajkować, powinni mieć prawo do spokojnej pracy, a nie do ostracyzmu i nagonki, jaka jest. Dzieci i młodzież mają prawo, by egzaminy przebiegły spokojnie. To nie jest tak, że tylko jedna strona ma prawa - podkreśliła Mazurek.


Wicemarszałek Sejmu stwierdziła, że "nie ma wątpliwości, że ten strajk ma podłoże polityczne". - Dla mnie najważniejsze jest to, żeby dzieci, młodzież i rodzice byli spokojni o przebieg egzaminów - dodała.


- Proszę Broniarza i Schertnę, żeby nie nastawiali nauczycieli przeciwko nam, żeby zadbali o komfort pracy i egzaminów tych, którzy chcą pracować i o bezpieczeństwo i spokój rodziców, młodzieży i dzieci - zaapelowała ponownie.

 

Jak dodała, "nie wyobrażam sobie, że nauczyciel jest przy swoim uczniu przez trzy lata, a w dniu jego najważniejszego egzaminu go przy tym uczniu nie ma".

 

"Propozycja prezydenta jest ciekawa"

 

We wtorek prezydent Andrzej Duda zaproponował, by posiedzenia Rady Dialogu Społecznego odbywały się w Belwederze. Miał też poinformować, że w rozmowy z nauczycielami włączy się pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda.


- Propozycja prezydenta jest ciekawa, ale poczekajmy na to, co powie w czwartek premier Mateusz Morawiecki, bo wydaje mi się, że propozycja premiera jest nieco szersza - skomentowała Mazurek. - Z tego co wiem, strona rządowa chce zaproponować rozmowy w szerszej formule niż tylko członkowie należący do Rady Dialogu Społecznego. Mają być eksperci, rodzice, organizacje pozarządowe - dodała.


Na pytanie Piotra Witwickiego, czy przy okrągłym stole mogliby się znaleźć także przedstawiciele partii pozaparlamentarnych, Mazurek odpowiedziała: "ja tego nie wiem". - Wiemy z przekazów medialnych, że przedstawiciele partii politycznych też mieliby wziąć udział w okrągłym stole, ale nie umiem powiedzieć, czy tylko ci, którzy są w parlamencie, czy pozaparlamentarni też - tłumaczyła.

 

"Naigrywanie się z potrzeb rolników"

 

- Eleganckie wnętrze nie załatwi problemu. Ja bym wolał, żeby Jarosław Kaczyński, który ma dzisiaj klucz do rozwiązania tej sytuacji, wezwał premiera Morawieckiego, bo ma na niego wpływ, i załatwił tę sprawę tak, jak załatwił w przypadku krów, świń, wielu innych problemów, które PiS obiecuje rozwiązać - powiedział lider partii Wiosna Robert Biedroń, komentując propozycję prezydenta.

 

Zapytana o tę wypowiedź, Mazurek odpowiedziała: "porównywanie jednej grupy zawodowej do zwierząt jest nieuzasadnione i chyba tylko przedstawiciel Wiosny może to robić, albo ci, którzy są niezadowoleni z tego, co my robimy. Nie dajemy pieniędzy krowom, tylko rolnikom. To jest naigrywanie się z potrzeb rolników".

prz/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze