Ardanowski: twierdzenie, że świnie i krowy są ważniejsze niż nauczyciele, jest żenujące

Polska
Ardanowski: twierdzenie, że świnie i krowy są ważniejsze niż nauczyciele, jest żenujące
Wikimedia Commons/ Senat RP/ Michał Józefaciuk

Twierdzenie, że świnie i krowy są ważniejsze niż nauczyciele, jest żenujące i nie na miejscu; świadczy o braku wiedzy lub o złej woli - mówi w rozmowie z "Super Expressem" minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

- Przykre jest to, że szukanie różnych form wsparcia dla rolników wywołało tak kpiącą narrację u części opozycji. Działacze PO wręcz rechotali, słysząc pomysł prezesa Kaczyńskiego. Twierdzenie, że świnie i krowy są ważniejsze niż nauczyciele, jest żenujące i nie na miejscu. Świadczy albo o braku wiedzy, albo o złej woli. Cóż, u polityków opozycji jest pewnie i jedno, i drugie. W 12 krajach UE istnieje możliwość wsparcia finansowego hodowli świń i bydła z unijnego programu rozwoju obszarów wiejskich. Co w tym śmiesznego? - powiedział w opublikowanym w poniedziałek wywiadzie Ardanowski.

 

Ardanowski pytany, jak to będzie u nas wdrożone, mówi, że "nie jest to prosta dopłata za posiadanie zwierzęcia".

 

- Jeżeli rolnik hoduje zwierzę w warunkach tzw. lepszego dobrostanu, które są trudniejsze i wymagają większych nakładów finansowych niż standardowo, to wtedy możemy zastosować dopłatę - powiedział w rozmowie z dziennikiem.   

 

Dopytywany, jak wysoką dopłatę, Ardanowski tłumaczy, że to "zależy od możliwości danego kraju". 

 

- Pomysł prezesa Kaczyńskiego dotyczy wyłącznie środków unijnych i nie wolno wesprzeć ewentualnego pomysłu ze środków krajowych, więc trzeba być mało rozgarniętym, by okłamywać opinię publiczną, że można te pieniądze dać nauczycielom - powiedział minister.

las/luq/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze