"Premier Szydło mówiła: »wystarczy nie kraść«". Szef PSL pytał, gdzie są pieniądze dla nauczycieli

Polska

- Uważam, że rząd jest stroną silniejszą w każdym sporze. Od rządu i jego dobrej woli zależy szybsze dojście do porozumienia - ocenił w "Wydarzeniach i Opiniach" Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef PSL stwierdził, że w rozmowach przy okrągłym stole ws. oświaty powinni uczestniczyć samorządowcy. - To nasz warunek - dodał.

Premier Mateusz Morawiecki zaproponował zorganizowanie okrągłego stołu ws. sytuacji w oświacie. Do debaty chce zaprosić m.in. związkowców, organizacje pozarządowe, pedagogów, rodziców i przedstawicieli opozycji.

 

Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim podkreślił, że premier powinien usiąść do okrągłego stołu ze wszystkimi związkami zawodowymi, ale także i z samorządowcami, którzy z powodu niskich subwencji "finansują oświatę".

 

- To nasz warunek - powiedział prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego. Jak zauważył, "organem założycielskim większości szkół w Polsce są samorządy".

 

Jak podkreślił, jego ugrupowanie chce, by rozmowy przy okrągłym stole ws. oświaty nastąpiły "jutro, pojutrze, w piątek". - Trzeba rozwiązać problem do świąt, a nie po świętach - powiedział.

 

- Uważam, że rząd jest stroną silniejszą w każdym sporze. To od rządu i jego dobrej woli zależy szybsze dojście do porozumienia - dodał.

 

Prezes PSL zacytował słowa ówczesnej premier Beaty Szydło: "Dla nas nie ma rzeczy niemożliwych. Wszystko się da, wystarczy nie kraść". - Dlaczego dzisiaj nie da się podnieść pensji nauczyciela - zapytał Kosiniak-Kamysz.

 

Zdaniem Kosiniaka-Kamysza, "jeśli rząd ponownie przyjdzie z tą samą propozycją (dla nauczycieli - red.), to jest błędna droga".

 

"Bardzo ważną rolę może odegrać Dorota Gardias"

 

Jak podkreślił, Sławomir Broniarz jest szefem największego związku zawodowego. - Ma dobrą wolę, chce rozmawiać w każdej sytuacji - ocenił.

 

Szef PSL stwierdził również, że "bardzo ważną rolę" w rozmowach strony rządowej ze związkowcami może odegrać przewodnicząca Rady Dialogu Społecznego Dorota Gardias.

 

Prezydent Andrzej Duda powiedział we wtorek, że rozmawiał z Gardias i zgodził się z jej propozycją, by obrady okrągłego stołu odbyły się w formule rozszerzonej RDS, a miejscem obrad został Belweder.

 

Kosiniak-Kamysz powiedział, że w trakcie rozmów "siła urzędu prezydenta powinna stanąć za nauczycielami".  

 

Strajk nauczycieli

 

W miniony poniedziałek rozpoczął się zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych strajk w szkołach. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej Solidarności i niezrzeszonych.

 

Od 25 marca do 7 kwietnia trwały negocjacje rządu ze związkami zawodowymi nauczycieli. ZNP i FZZ podczas negocjacji zmodyfikowały oczekiwania (początkowo żądały tysiąca zł podwyżki) i teraz domagają się 30-procentowej podwyżki rozłożonej na dwie tury: 15 proc. od 1 stycznia i 15 proc. od 1 września. Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" negocjowała m.in. podwyżkę wynagrodzeń w wysokości 15 proc. od stycznia 2019 r. oraz zmianę systemu wynagradzania, według którego pensje nauczycieli byłyby bezpośrednio powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej.

 

Wieczorem 7 kwietnia porozumienie z rządem zawarła tylko oświatowa Solidarność. ZNP i FZZ odrzuciły propozycje rządu. Porozumienie zawarte przez rząd z "S" zakłada w sumie prawie 15 proc. podwyżki w 2019 r. (9,6 proc. we wrześniu plus wypłacona już 5-procentowa podwyżka od stycznia), skrócenie stażu, ustalenie dodatku za wychowawstwo na nie mniej niż 300 zł, zmianę w systemie oceniania nauczycieli i zmniejszenie biurokracji.

 

Dotychczasowe odcinku programu "Wydarzenia i Opinie" można obejrzeć tutaj.

zdr/msl/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze