Prezes AgroUnii: krowoświnia+ to demagogia i brudna zagrywka

Polska
Prezes AgroUnii: krowoświnia+ to demagogia i brudna zagrywka
PAP/Jakub Kamiński

Prezes AgroUnii Michał Kołodziejczak opublikował w mediach społecznościowych wpis popierający protest nauczycieli. Podkreślił w nim, że Prawo i Sprawiedliwość swoim działaniem stara się skłócić obie grupy protestujących. Swoją wypowiedzią nawiązał do słów przedstawicieli PiS na sobotniej konwencji partii w Kadzidle.

"Agrounia popiera nauczycieli i życzy jak najlepszej edukacji dla młodych Polaków" - poinformował Michał Kołodziejczak na portalu społecznościowym. Prezes AgroUnii podkreślił również, że Prawo i Sprawiedliwość "próbuje skłócić obie grupy". Oświadczenie stanowiło odpowiedź na wpis prezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomira Broniarza, który w związku z obietnicą dofinansowania polskich rolników zapytał, ile w tym przypadku dostaną nauczyciele.

 

 

Kołodziejczak odniósł się do słów Jarosława Kaczyńskiego, który zagwarantował w sobotę wsparcie dla polskiej wsi. W planach jest przeznaczenie dla gospodarstw wysokości "100 zł od jednego tucznika i 500 zł od jednej krowy". Prezes PiS zaznaczył również, że "Polscy rolnicy są w UE dyskryminowani", a rząd będzie się ubiegał o dofinansowania w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.

 

Pomoc dla "promila hodowców"

 

"Prawo i Sprawiedliwość próbuje nas skłócić. Krowoświnia+ to demagogia i brudna zagrywka PRowa: te pieniądze niby od 2021 r. i tylko w sytuacjach wyjątkowej hodowli, czyli de facto dla promila hodowców…" - oświadczył w prezes Agrounii.

 

 

W ubiegłą środę odbył się w Warszawie protest rolników z AgroUnii. Protestujący przez 8 godzin domagali się nałożenia na sklepy wielkopowierzchniowe obowiązku oferowania do sprzedaży produktów rolno-spożywczych z minimalnym udziałem 51 proc. produktów pochodzenia i produkcji krajowej, graficzne znakowanie produktów rolno-spożywczych flagą kraju pochodzenia oraz nałożenia na Rosję embarga na sprzedaż do Polski węgla kamiennego - do czasu zniesienia przez ten kraj ograniczeń w eksporcie polskich owoców i warzyw.

 

Rolnicy nie zostali wpuszczeni do Ministerstwa Rolnictwa, gdzie chcieli złożyć oficjalne pismo.

rob/msl/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze