"Rząd wszedł w rolę »cwaniaczka«". Szef lekarskich związkowców o słowach wiceministra zdrowia

Polska
"Rząd wszedł w rolę »cwaniaczka«". Szef lekarskich związkowców o słowach wiceministra zdrowia
Pixabay.com/jarmoluk

- Rząd przechytrzył swoich obywateli i to tych najsłabszych, bo chorych i czekających na pomoc w coraz dłuższych kolejkach do leczenia - komentarz Krzysztofa Bukiela, szefa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, do słów wiceministra zdrowia Sławomira Gadomskiego, który zapewniał, że resort "nigdy nie ukrywał sposobu wyznaczania procentu PKB przeznaczanego na ochronę zdrowia".

Naczelna Rada Lekarska wyliczyła, że resort zdrowia w 2018 roku uszczuplił pulę środków na ochronę zdrowia o prawie 10 mld zł. Miało się tak stać za sprawą zastosowania nieprawidłowej - zdaniem lekarskiego samorządu - metody liczenia gwarantowanych nakładów na ochronę zdrowia. Resort Zdrowia do planowania wydatków na ten cel na rok 2019 przyjąć miał wartość PKB z roku 2017, czyli sprzed dwóch lat.

 

"Równie dobrze można by przyjąć wartość PKB sprzed 20 lat i już dzisiaj ogłosić, że osiągnięte zostało docelowe 6 proc. PKB" - ironizują przedstawiciele Rady.

 

Wiceminister: nigdy nie ukrywaliśmy sposobu wyznaczania procentu PKB

 

Naczelna Rada Lekarska i Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy wystosowali do resortu apel o spotkanie z ministrem. OZZL zagroził również ogólnopolskim protestem.

 
"Biorąc pod uwagę wzrastające potrzeby zdrowotne starzejącego się społeczeństwa i zaniedbania sięgające dziesiątków lat oznacza to dalszą degradację publicznej ochrony zdrowia i coraz trudniejszy dostęp do leczenia dla Polaków. Jest to tym dziwniejsze, że w tym samym czasie rządzący znajdują dziesiątki miliardów złotych na inne cele, których zaspokojenie nie jest aż tak pilne wobec upadającej opieki zdrowotnej służącej wszystkim Polakom" - głosi komunikat podpisany przez przewodniczącego ZK OZZL.

- Nigdy nie ukrywaliśmy sposobu wyznaczania procentu PKB przeznaczanego na ochronę zdrowia - odpowiedział we wtorek wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski. - Ustawa gwarantuje stały coroczny wzrost nakładów i określa minimalne wartości - zaznaczył. Wiceszef resortu przedstawia sejmowej komisji informację na temat odsetka PKB przeznaczanego na zdrowie.

 

- Ten zapis był tak skonstruowany i w toku późniejszych prac nic się nie zmieniło. (...) Nigdzie na poziomie konsultacji czy dyskusji w Sejmie nie była podnoszona metodologia wyznaczania tego wskaźnika - podkreślał Gadomski.

 

"Zwykli oszuści (...) zawsze tłumaczą się, że »nigdy nie ukrywali« pewnych określonych warunków"

 

Na jego słowa w środę bardzo ostry komentarz zamieścił Krzysztof Bukiel, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. "Lekarze rezydenci i - tak naprawdę - wszyscy normalni ludzie mogli być pewni, że rząd obiecując odpowiedni procent PKB na zdrowie myśli o tym roku, w którym dany wskaźnik obowiązuje. Tak nakazywałaby logika i zwykła uczciwość. Jeżeli rządzący informowali jaki procent PKB przeznaczają się na ochronę zdrowia aktualnie, to przecież nie odnosili tej wartości do PKB sprzed dwóch lat, tylko do obecnego roku. Dlaczego zatem miałoby być inaczej w przypadku obiecywanego wzrostu?" - zauważył Bukiel. 

 

Szef związkowców z OZZL dodał, że "tłumaczenie wiceministra zdrowia przypomina (...) tłumaczenia nieco innych ludzi i w nieco innych sytuacjach".

 

"Zwykli oszuści, którzy wykorzystując łatwowierność normalnych ludzi, namawiają ich na różne »okazje« czy to w postaci kupna określonych produktów czy to szczególnie korzystnych lokat finansowych (jak w przypadku Amber Gold) zawsze tłumaczą się, że »nigdy nie ukrywali« pewnych określonych warunków, które tak naprawdę powodowały, że owa »okazja« dla klienta była jedynie pułapką i sposobem aby tego klienta wykorzystać" - napisał w oświadczeniu Bukiel.

 

"Te warunki były jedynie wydrukowane gdzieś tam drobnym druczkiem albo wskazane w jakichś tam przepisach, których zwykli ludzie nie znają i do których się nie odnoszą w przekonaniu że mają do czynienia z uczciwymi partnerami. Państwo - moim zdaniem słusznie - ściga takich »cwaniaczków«, którzy na naiwności ludzkiej chcą robić »biznesy«. Skoro bowiem karana jest przemoc fizyczna i to i przemoc »intelektualna« w postaci celowego wprowadzania w błąd powinna być karana" - wyjaśnił Krzysztof Bukiel.

 

"Będziecie mądrzejsi na przyszłość. Jeśli dożyjecie"

 

"I oto okazuje się teraz, że w rolę takiego »cwaniaczka« wszedł polski rząd i przechytrzył naiwnych rezydentów obiecując im coś, czego nigdy nie zamierzał dać. Mniejsza o tych rezydentów. Dadzą sobie jakoś radę. Gorzej, że tak naprawdę polski rząd przechytrzył swoich obywateli i to tych najsłabszych, bo chorych i czekających (nieraz beznadziejnie) na pomoc w coraz dłuższych kolejkach do leczenia" - podkreślił szef ZK OZZL.

 

"Nic z tego głuptaski, trzeba było przeczytać odpowiednie przepisy. Teraz trudno. 10 mld złotych przeszło koło nosa. Będziecie mądrzejsi na przyszłość. Jeśli dożyjecie. Brawo my!" - z ironią zauważył Bukiel.

grz/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze