"Muszę stwierdzić wielką pustkę intelektualną". Ardanowski po rozmowach z przedstawicielami rolników

Polska

- Odbyłem już kilka rozmów z przedstawicielami protestujących i muszę stwierdzić wielką pustkę intelektualną - powiedział minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski odnosząc się do środowych protestów rolników w Warszawie. Według niego, część rolniczych organizacji nie chce rozmawiać o problemach polskiej wsi. Przewodniczący AGROUnii Michał Kołodziejczak ocenił, że słowa ministra to "hańba".

Przedstawiciele ogólnopolskiego ruchu rolników AGROunii protestuja w warszawie od godz. 8. Najpierw manifestowali na placu Zawiszy, następnie przeszli na rondo Dmowskiego, później przed Sejm i resort rolnictwa. 

 

Do ich protestu przed południem odniósł się minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. - Gdyby rzeczywiście rolnicy protestowali i mieli podobne zdanie, jak organizatorzy tej manifestacji, to należałoby się tym przejmować. Trwają - niezależnie od tego protestu - prace Porozumienia Rolniczego, gdzie eksperci z ponad 100 organizacji rolniczych rozwiązują problemy. W rolnictwie nie ma prostych rozwiązań. Nie tylko w Polsce, ale i w Europie ma ono wiele problemów strukturalnych - powiedział minister podczas wizyty w Przysieku koło Torunia.

 

Dodał, że jest człowiekiem "Solidarności" i całe życie walczył o to, żeby każdy mógł - również publicznie - przedstawiać swoje racje.

 

- Nawet wykrzykując je na ulicy. Być może organizatorzy protestu widzą, że w inny sposób się nie przebiją. Tylko czy tego typu działania, które mają w jakiś sposób zwrócić uwagę na organizatorów, ale odbywają się w jakiejś przestrzeni - ulic czy autostrad - doprowadzą do przekonania społeczeństwa miejskiego do chłopskich racji? Problemem polskiej wsi jest to, że ludzie niezwiązani z rolnictwem coraz mniej rozumieją z tego, czego wieś się domaga - ocenił Ardanowski.

 

"Uważają, że wszyscy mają z nimi rozmawiać na kolanach"

 

Podkreślił, że dla spełniania postulatów rolników, m.in. w zakresie większych transferów pieniędzy na wieś, potrzebna jest społeczna akceptacja.

 

- Część organizacji rolniczych nie chce rozmawiać, nie chce się podzielić z innymi swoją wiedzą, być może dlatego, że tej wiedzy nie mają ich przedstawiciele. Oni uważają, że wszyscy mają z nimi rozmawiać na kolanach. Już nie chcą rozmawiać z ministrem rolnictwa. Odbyłem kilka rozmów z przedstawicielami protestujących i muszę stwierdzić wielką pustkę intelektualną - wskazał Ardanowski.

 

Po południu do słów ministra odniósł się protestujący w Warszawie lider AGROUnii Michał Kołodziejczak. Podkreślił, że to "hańba", że protestujący rolnicy zostali dzisiaj nazwani przez ministra rolnictwa pustką intelektualną.

 

- Jeżeli ta pustka intelektualna dostałaby pieniądze za wybite świnie z powodu ASF, to dzisiaj bez problemu zwrócilibyśmy z nawiązką (pieniądze za - red.) te szkody, które zostały miastu wyrządzone, a do których tak naprawdę nikt się nie poczuwa, bo walczymy o dużo większą sprawę - powiedział.

 

- Postaramy się jeszcze raz podjąć próbę namówienia ministra na rozmowę - dodał.

 

Protestujący rolnicy chcieli zostawić w resorcie rolnictwa pismo do ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego. Nie zostali jednak wpuszczeni.

- Tak naprawdę zastanawiam się, czy my z człowiekiem, który nazywa nas dnem intelektualnym, rozmawiać powinniśmy - bo to jest taka zasadnicza sprawa - przekazał Kołodziejczak. Jak jednak dodał, rolnicy będą chcieli rozmawiać z ministrem rolnictwa.

 

Wniosek o odwołanie ministra

 

Wieczorem w środę Sejm zajmie się wnioskiem o wotum nieufności wobec ministra rolnictwa, który w lutym złożył klub PO-KO zarzucając mu "niekompetencję, nieudolność, konfliktowość oraz brak nadzoru nad podległymi instytucjami".

 

Posłowie ocenili również, że Ardanowski wykazał się  "szczególną bezradnością i niekompetencją" ws. dotyczącej nielegalnego uboju bydła; wskazali ponadto na brak właściwego nadzoru weterynaryjnego, który jest spowodowany niedofinansowaniem Inspekcji Weterynaryjnej i brakiem kadr.

 

- Poziom zarzutów we wniosku o wotum nieufności wobec mnie uważam za żenujący. Nie chcę dezawuować osób z PO, które go napisały - przekazał w środę Ardanowski.

ml/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze