"Gdybym go nie złapał, to by się zabił". 6-letni Maciek uratował 3-latka, który skoczył z okna

Polska

- Bawiliśmy się w berka, Kordian podszedł do okna i chciał wyjść na dwór, ale jego mama spała. Skakał po niej, bił, żeby się obudziła, ale spała. Mówiliśmy, żeby nie skakał, ale on skoczył. Ja go złapałem, jakbym go nie złapał, to by się zabił - opowiadał reporterowi Polsat News 6-letni Maciek, który uratował 3-letniego kolegę. Matka i dziadek Kordiana, którzy mieli się nim zajmować, byli pijani.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem w Czechowicach-Dziedzicach (woj. śląskie). Pozostawiony bez opieki 3-letni Kordian wspiął się na parapet i wyskoczył z okna mieszkania na wysokim parterze. 6-letni Maciej, który w tym czasie bawił się z kolegami na podwórku i zobaczył malucha w oknie, podszedł do budynku i zawołał, żeby chłopiec nie skakał. Kordian jednak skoczył, a Maćkowi udało się go złapać.  

 

Drzwi były zamknięte

 

Jak później opowiadał Maciej, razem z kolegami chciał zaprowadzić 3-latka do jego mamy, ale ta nie otwierała drzwi mieszkania. Poszli więc do mamy Maćka, która zaopiekowała się Kordianem i zawiadomiła policję.


Funkcjonariusze pukali do drzwi, ale nikt im nie otwierał. Dopiero po jakimś czasie udało im się wejść. W mieszkaniu zastali dziadka Kordiana i jego śpiącą mamę. Badanie alkomatem wykazało, że 37-letnia kobieta miała w organizmie prawie 3 promile alkoholu, a jej 58-letni ojciec o promil mniej.


Mama Kordiana została zatrzymana. Chłopiec trafił pod opiekę krewnych.


Według relacji sąsiadów, z którymi rozmawiał reporter Polsat News Mateusz Białkowski, w mieszkaniu Kordiana często miało dochodzić do awantur. 


Sprawą zajmuje się sąd rodzinny.

prz/dro/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze