Nowa Zelandia zakazuje posiadania i rozpowszechniania manifestu zamachowca z Christchurch

Świat
Nowa Zelandia zakazuje posiadania i rozpowszechniania manifestu zamachowca z Christchurch
Reuters

Nowozelandzka rządowa organizacja ds. klasyfikacji dzieł literackich i filmowych zakazała posiadania i dystrybucji manifestu 28-letniego Bretona Tarranta. 15 marca, Australijczyk w dwóch atakach na meczety w Christchurch zamordował 50 osób. Manifest był szeroko rozpowszechniany w sieci.

- Jest istotna różnica między "mową nienawiści", która jest odrzucana przez większość trzeźwo myślących osób, ale jednocześnie jest legalna, a między tego typu publikacją stworzoną tylko i wyłącznie, by inspirować kolejne morderstwa oraz terroryzm - powiedział w sobotę naczelny nowozelandzki cenzor Daivd Shanks. Jak zaznaczył postulaty zawarte w manifeście "przekroczyły granicę".

 

Apel o usunięcie manifestu z sieci

 

Shanks w czwartek apelował, by usunąć manifest ze stron internetowych. Prosił o zgłaszanie do władz przypadków propagowania fragmentów manifestu.

 

Dwa dni wcześniej, we wtorek premier Jacinda Ardern zaapelowała do firm internetowych, by uniemożliwiły kolportowanie 17-minutowego filmu pokazującego przebieg ataku w meczetach, który Tarrant własnoręcznie udostępnił w sieci.

 

Opublikowany przez Tarranta tuż przed piątkowymi zamachami w Christchurch manifest zawiera wzmianki o Polsce. Na magazynkach broni, z której strzelał, umieszczona była m.in. data bitwy pod Wiedniem 1683 r. i nazwisko Feliksa Kazimierza Potockiego, hetmana, który brał w niej udział.

 

Według polskich służb zamachowiec był wcześniej w Polsce w grudniu ubiegłego roku. Brenton Tarrant miał przemierzyć w naszym kraju ponad 2000 km.

 

"Zemsta za tysiące ofiar"

 

Dokument zatytułowany The Great Replacement" ("Wielkie Zastąpienie") liczy 74 strony i jest wypełniony treściami antyimigracyjnymi i antymuzułmańskimi. Australijczyk mówi w nim m.in. o wyższości białej rasy i wyjaśnia, że dokonał ataku, by "pokazać najeźdźcom, że nie podbiją ziemi należącej do białych".

 

Według Tarranta ataki, których dokonał to zemsta za "tysiące ofiar zagranicznych najeźdźców w Europie" i "zniewolenie Europejczyków przez muzułmanów". W manifeście Polska pojawia się jako jedno z miejsc, gdzie może powstać ruch jednoczący Europejczyków w walce z muzułmanami.

 

Manifest został opublikowany w mediach społecznościowych i wysłany do premier Nowej Zelandii tuż przed atakami.

bas/hlk/ CNN, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze