Jakubiak: domino ruszyło. Po nauczycielach będą policjanci, służby mundurowe i urzędnicy

Polska

- PiS jest ofiarą własnej narracji PR-owej, która wskazuje, że jest dobrze, będzie jeszcze lepiej - stwierdził poseł Marek Jakubiak (Federacja dla Rzeczypospolitej) w "Wydarzeniach i Opiniach", oceniając groźbę strajku nauczycieli i dodał, że kolejni będą policjanci, służby mundurowe, urzędnicy. Zgodził się z nim europoseł PO Dariusz Rosati. - Cały czas słyszymy, jakie sukcesy rząd odnosi - mówił.

Od 5 marca trwa referendum strajkowe zorganizowane przez Związek Nauczycielstwa Polskiego w ramach prowadzonego sporu zbiorowego. Jeśli nie zostanie zawarte porozumienie, to 8 kwietnia możliwy jest ogólnopolski strajk. Termin może się zbiec z zaplanowanymi na kwiecień egzaminami gimnazjalnymi i ósmoklasistów.

 

Jakubiak: myślę, że domino ruszyło


- PiS jest ofiarą własnej narracji PR-owej, która wskazuje, że jest dobrze, będzie jeszcze lepiej, a wszystko dzięki rezolutnemu podejściu do finansów państwa - ocenił Marek Jakubiak.


Wyjaśniał, że "dzisiaj mówimy o nauczycielach, którzy oczywiście że za mało zarabiają, za chwilę policjanci, służby mundurowe, za chwilę urzędnicy, którzy już mówią, że pomijanie ich w tych wszystkich rozdawniczych akcjach nie godzi się". - Myślę, że domino ruszyło - skwitował poseł. Dodał, że nikt tak naprawdę nie wie, "gdzie koniec, które domino jest ostatnie".

 

Dariusz Rosati, eurodeputowany PO, zauważył, że "średnia płaca nauczyciela w stosunku do średniej krajowej systematycznie się obniża w ciągu ostatnich trzech lat". - Nauczycielom należą się podwyżki - mówił.

 

Rosati podkreślił, że w ciągu 8 lat rządów PO płace nauczycieli wzrosły o 42-43 proc, a w ciągu 3,5 roku rządów PiS płace nauczycieli wzrosły o 12 proc. - Można sobie policzyć dokładnie, że tempo podnoszenia płac w ostatnich latach spadło - przekonywał. 

 

Rosati: PiS rozdaje pieniądze na prawo i lewo


Dodał, że PO rządziła w ogromnym kryzysie. - A PiS twierdzi, że gospodarka rozwija się wspaniale. Cały czas słyszymy, jakie sukcesy rząd odnosi. Nagle okazuje się, że nie ma na nauczycieli, na lekarzy rezydentów, nie ma na pielęgniarki. Policjanci wywalczyli podwyżki tylko drogą szantażu przed świętem 11 listopada - argumentował.


- Rozrzucać pieniądze na telewizję publiczną - 1,2 mld zł na propagandę partyjną - jest, 2 mld zł na samoloty dla VIP-ów, którymi pan marszałek Kuchciński przelatuje do Rzeszowa i z powrotem, nie wiadomo po co, więc są pieniądze - powiedział eurodeputowany.


Zdaniem Rosatiego pieniądze na podwyżki powinny wiązać się z aktywizacją zawodową. - PiS ma to w nosie. Rozdaje pieniądze na prawo i lewo. Doprowadziło do tego, że mniej ludzi pracuje w Polsce, obniżyło wiek emerytalny i podniosło wiek szkolny - przekonywał. 

 

"Populizm ma krótkie nogi. My wszyscy za to zapłacimy"

 

- Populizm ma krótkie nogi. My wszyscy za to zapłacimy - powiedział Marek Jakubiak. - Rząd nie ma swoich pieniędzy. Czym więcej państwo rozdaje, tym więcej państwo zabiera - przypomniał.

 

- Pełna zgoda - dodał Dariusz Rosati. 

grz/ml/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze