Proboszcz miał stracić pół miliona złotych na grach hazardowych. Biskup go odwołał

Polska
Proboszcz miał stracić pół miliona złotych na grach hazardowych. Biskup go odwołał
pixabay/kisistvan77
Zdjęcie ilustracyjne

Proboszcz parafii w Koskowicach pod Legnicą (woj. dolnośląskie) w ciągu dwóch lat miał zadłużyć się na dużą sumę pieniędzy u prywatnych osób. Diecezja o długach kapłana dowiedziała się, gdy zgłosiła się do nich jedna z osób, od której wziął pożyczkę. Duszpasterz został odwołany przez biskupa, a sprawą długów zajmie się diecezjalna komisja.

- Ksiądz zaciągał pożyczki, jako osoba prywatna. Na pożyczkę w banku, którą bierze się na parafię np. na cele remontowe, inwestycyjne trzeba mieć zgodę biskupa - powiedział polsatnews.pl rzecznik prasowy diecezji legnickiej ks. Waldemar Wesołowski.

 

"Najpierw zgłosiła się jedna osoba, potem kolejne"

 

Rzecznik diecezji odkreślił, że nie doszło do sprzeniewierzenia parafialnych środków.

  

- Diecezja o pożyczkach księdza dowiedziała się gdy, do biskupa zgłosiła się osoba, która pożyczyła księdzu pieniądze i nie otrzymała ich z powrotem. Później okazało się, że takich osób jest więcej - dodał ks. Wesołowski.

 

Według nieoficjalnych informacji Radia Wrocław proboszcz miał zapożyczyć się na ponad pół miliona złotych i przeznaczyć środki na "różne gry hazardowe".

 

Komisja sprawdzi, skąd były pieniądze

 

Rzecznik diecezji w Legnicy poinformował, że po sprawdzeniu autentyczności informacji o zaciągniętych pożyczkach, biskup Zbigniew Kiernikowski zdecydował się na odwołanie kapłana z funkcji proboszcza i zawieszeniu go w pełnionych obowiązkach.

 

- Biskup powołał specjalną komisję, która ma wyjaśnić, ile tych pieniędzy było, od kogo były pożyczane i co z tymi pieniędzmi się stało - podsumował ks. Wesołowski.

bas/hlk/ polsatnews.pl, Radio Wrocław

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze