Jest kładka, nie ma schodów. Przechodnie wspinają się po nasypie

Polska

Nad ulicą Siemianowicką w Bytomiu wybudowano kładkę w ramach dofinansowanego z unijnych pieniędzy projektu "Stworzenie przyjemnych i bezpiecznych przestrzeni dla mieszkańców Rozbarku". Problem polega na tym, że żeby na kładkę wejść, trzeba się na nią… wspiąć, bo w projekcie nie przewidziano schodów. Wybrane w ubiegłorocznych wyborach władze Bytomia o zaniedbanie oskarżają poprzednią ekipę.

Dzięki kładce można przejść nad ruchliwą drogą krajową nr 94. Promenada wybudowana jest w miejscu dawnego torowiska i znajduje się na nasypie sięgającym wysokości drugiego piętra.


W projekcie konstrukcji nie przewidziano jednak schodów, by wejść na kładkę z poziomu ulicy, nad którą przebiega. Mieszkańcy muszą wspinać się po nasypie lub obchodzić kładkę. 


Jak relacjonował reporter Polsat News Mateusz Białkowski, o błędy w projekcie nowo wybrane władze Bytomia oskarżają poprzednich włodarzy miasta. - Prezydent Bytomia Mariusz Wołosz ma liczne zastrzeżenia dot. wielu projektów rewitalizacyjnych realizowanych, bądź tych, które dopiero zaczną być realizowane w Bytomiu. Zastrzeżenia te dotyczą także projektu, którego elementem jest wybudowana nad ul. Siemianowicką kładka - powiedziała rzeczniczka Urzędu Miasta w Bytomiu Małgorzata Węgiel-Wnuk.

 

- W projekcie nie zawarto wejścia na tę kładkę. Projekt został stworzony w 2017 r. podczas rządów poprzedniego prezydenta. Tak naprawdę trudno nam się odnosić do tego, dlaczego nie zawarto wejścia na tę kładkę w tym miejscu - dodała.

 

1,4 mln zł kary


Problem ma jednak zostać rozwiązany. W czwartek odbędzie się wizja lokalna z udziałem wiceprezydenta Bytomia, przedstawicieli Zieleni Miejskiej, Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów oraz Wydziału Inwestycji Urzędu Miejskiego, którzy porozmawiają o możliwości stworzenia schodów oraz o zgłaszanych przez mieszkańców problemach. 

 

Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego, który był instytucją zamawiającą, przeprowadził kontrolę ws. realizacji całego projektu "Stworzenie przyjemnych i bezpiecznych przestrzeni dla mieszkańców Rozbarku" i nałożył na UM w Bytomiu karę w wysokości 1,4 mln zł.

 

- Kontrola dopatrzyła się licznych błędów związanych z przeprowadzeniem zamówienia publicznego. W tym momencie będziemy odpowiadać na zarzuty skierowane przez kontrolerów do nas. Będziemy prosili o zmniejszenie wymiaru kary - powiedziała Węgiel-Wnuk.

prz/ Polsat News, tvs.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze