Polska raperka skazana w Niemczech. 2,5 roku więzienia dla Schwesty Ewy

Świat
Polska raperka skazana w Niemczech. 2,5 roku więzienia dla Schwesty Ewy
Facebook/Schwesta Ewa

Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe potwierdził karę 2,5 roku więzienia, jaką wymierzył raperce Ewie M. Sąd Krajowy we Frankfurcie n. Menem. Kobieta była oskarżona m.in. o 35-krotne naruszenie nietykalności cielesnej i oszustwa podatkowe. Schwesta Ewa siedziała już osiem miesięcy w areszcie śledczym i w międzyczasie urodziła córeczkę - informuje "Deutsche Welle".

Jak ustalono w trakcie śledztwa, Ewa M. organizowała wyjazdy z młodymi fankami, które uprawiały prostytucję, a następnie dochody z nierządu dzieliły ze swoją "opiekunką", nie płacąc podatków. 

 

Raperka w trakcie składania wyjaśnień zeznała, że stosowała wobec kobiet przemoc. Podczas jednego z wielu "ataków wściekłości" miała m.in. poważnie ranić jedną z nich obcasem w okolicy ucha.

 

Sąd krajowy skazał 20 czerwca 2017 roku Polkę między innymi za 35-krotne naruszenie integralności cielesnej i oszustwa podatkowe na karę więzienia. 

 

"Były u niej zadłużone"

 

Sprawa trafiła do Federalnego Trybunału Sprawiedliwości. Prokuratura i jedna z poszkodowanych kobiet wnioskowali o włączenie do aktu oskarżenia zarzutu stręczycielstwa i handlu żywym towarem. Jak zaznaczyli oskarżyciele, Ewa M. świadomie posługiwała się młodymi kobietami, które były u niej zadłużone.

 

W trakcie procesu wszystkie cztery pokrzywdzone zeznały jednak, że dobrowolnie uprawiały prostytucję. Z tego powodu trybunał nie włączył tego zarzutu do aktu oskarżenia.

 

Nie skorzystała z przysługującego jej "ostatniego słowa"

 

Federalny trybunał utrzymał jednak w piątek karę 2,5 roku więzienia za naruszenie nietykalności cielesnej i oszustwa podatkowe. Od kary odliczone zostanie osiem miesięcy, jakie raperka spędziła w areszcie. 

 

Kobieta przyszła do sądu z dzieckiem w nosidełku. Nie chciała przed sądem skorzystać z przysługującego jej "ostatniego słowa". Także jej obrońca ograniczył się do formalnych działań, bo jego klientka nie przedstawiała żadnych żądań. Przewodniczący składu sędziowskiego Rolf Raum, ogłaszając wyrok, zaznaczył, że oskarżona nie wzbraniała się przed wymierzoną jej karą.

 

las/zdr/ Deutsche Welle

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze