Skazani za śmierć "Papuga". 20-letni raper zginął za "ujmę przy kobietach"

Polska
Skazani za śmierć "Papuga". 20-letni raper zginął za "ujmę przy kobietach"
Polsat News

Sąd Okręgowy w Krakowie skazał w poniedziałek czterech mężczyzn winnych śmiertelnego pobicia nowohuckiego rapera Tomasza J., ps. "Papug". Do bójki w wyniku której zginął Tomasz J., a dwaj inni mężczyźni odnieśli obrażenia, doszło 14 marca 2013 roku na os. Szkolnym w Krakowie. Mimo reanimacji 20-letni raper zmarł. Miał poważne rany cięte zadane nożem lub maczetą.

Tomasz L. został skazany na 6,5 roku więzienia, Artur L. na 6,5 roku pozbawienia wolności, Paweł Ch. spędzi w więzieniu 6 lat. Najmniej aktywny w czasie pobicia Paweł K. dostał wyrok 3 lat i 9 miesięcy. Wszyscy czterej zostali skazani na kary po 75 tys. zł zadośćuczynienia dla rodziny zabitego muzyka, która występowała jako oskarżyciele posiłkowi.

 

Bójka była efektem wcześniejszej awantury. W śledztwie Paweł Ch. twierdził, że w dniu zabójstwa był z dwiema dziewczynami w barze. Tam miał zostać pobity, skopano też jego samochód. Wyjaśnił, że w odwecie chciał później razem z kolegami zemścić się na napastnikach za upokorzenie, jakie spotkało go przy kobietach. Tuż po zdarzeniu Paweł Ch. wyjechał do USA. Dopiero tam został zatrzymany i deportowany do Polski.

 

Prokurator żądał uznania oskarżonych winnymi i chciał dla trzech z nich ośmiu lat więzienia, a dla jednego - czterech i pół roku. Prokuratura zarzuciła czterem mężczyznom udział w bójce ze skutkiem śmiertelnym, a trzem z nich dodatkowo użycie niebezpiecznych narzędzi – noża lub maczet, którymi zadano ciosy.

 

W mowie końcowej prokurator zażądał zasądzenia od każdego z oskarżonych po 25 tys. zł dla każdego z oskarżycieli posiłkowych jako zadośćuczynienie za doznane krzywdy. Oskarżyciele posiłkowi – rodzice i siostra Tomasz J. – domagali się wymierzenia jak najsurowszych kar i wypłaty zadośćuczynienia. Sąd uwzględnił ten wniosek.

 

Do bójki, w wyniku której zginął Tomasz J., a dwaj inni mężczyźni odnieśli obrażenia, doszło 14 marca 2013 roku na os. Szkolnym. Mimo szybko podjętej reanimacji – najpierw przez policjanta, a później przez ratownika medycznego – 20-letni raper zmarł. Miał co najmniej kilka ran ciętych zadanych ostrym przedmiotem.

 

W ustaleniu sprawców śledczym pomogły m.in. badania DNA ze śladów biologicznych pobranych z paska zegarka rapera i ekspertyza sylwetek uchwyconych przez kamery monitoringu.

hlk/ Polsat News, polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze