Ekolodzy o przekopie Mierzei: koszt to 2-3 mld zł, zwrot z inwestycji będzie trwał nawet 1500 lat

Polska
Ekolodzy o przekopie Mierzei: koszt to 2-3 mld zł, zwrot z inwestycji będzie trwał nawet 1500 lat
PAP/Marcin Gadomski

Przekop przez Mierzeję Wiślaną będzie kosztował 2 albo 3 mld zł, a nie jak zapowiada rząd około 900 mln zł - poinformował w piątek dziennikarzy prezes EKO-UNII Radosław Gawlik.

Naszym zdaniem te 900 mln zł jest niedoszacowane. Nie było takiej inwestycji w gospodarce wodnej, która kosztowałaby tyle, ile władza pokazywała. Naszym zdaniem będzie ona kosztowała 2 albo 3 mld zł, a zwrot z inwestycji będzie więc trwał 1000 albo 1500 lat - powiedział Gawlik.

 

Dodał, że inwestycja będzie trwała nie trzy lata tylko dziesięć.

 

"Rząd zachowuje się bałamutnie"

 

- Rząd w przypadku tej inwestycji zachowuje się bałamutnie. To jest wyjątkowy, bezcenny skrawek Polski. Minister Gróbarczyk szykuje nasz kraj na kolejny konflikt z Komisją Europejską. Komisja Europejska może wprowadzić procedurę podobną jak przy okazji Białowieży - stwierdził Gawlik.

 

- Naszym zdaniem projekt ten jest ekologicznie szkodliwy, gospodarczo to właściwie fikcja, a społecznie jest bardzo wątpliwy - dodał.

Według Gawlika przekop Mierzei Wiślanej będzie miał negatywny wpływ na środowisko naturalne.

 

- Jeśli chodzi o kwestie środowiskowe to rząd mówi, że ta inwestycja, która jest prowadzona na trzech obszarach Natura 2000, nie wpłynie znacząco na gatunki siedliska. Naszym zdaniem jest wręcz przeciwnie. Mamy oceny ornitologiczną ichtiologiczną i dotyczącą ssaków morskich, które wskazują jednoznacznie, że zarówno gatunki jak i siedliska będą w znaczącym stopniu zagrożone, wyeliminowane, czy zginą podczas tej budowy - powiedział Gawlik.

 

Szef Eko-Unii przypomniał, że organizacja ta odwołała się od decyzji Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Olsztynie, która wydała tak zwaną decyzję środowiskową dla planowanego kanału żeglugowego łączącego Zatokę Gdańską z Zalewem Wiślanym. Odwołanie złożono w Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (GDOŚ).

 

- Naszym zdaniem nie rozpatrzono szeregu uwag i wniosków, naszych zastrzeżeń związanych z raportami środowiskowymi - stwierdził Gawlik.

 

Jego zdaniem wycinka drzew w pasie przeznaczonym pod budowę przekopu jest bezprawna, gdyż GDOŚ nie rozpatrzyła jeszcze odwołania od decyzji RDOŚ.

 

Ekolodzy odwołają się od decyzji środowiskowej do UE

 

Gawlik powiedział, że Eko-Unia odwoła się też od decyzji środowiskowej do Unii Europejskiej. - Mierzeja Wiślana jest obszarem wyjątkowym jeśli chodzi o Bałtyk, to taka nasza Puszcza Białowieska nad Bałtykiem. Moim zdaniem rząd szykuje sobie tutaj konflikt podobny jak przy Puszczy Białowieskiej - stwierdził.

 

Zdaniem Michała Kani, dyrektora biura prasowego Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, zarzuty formułowane przez przedstawiciela Eko-Unii są bezpodstawne.

 

"Decyzja środowiskowa została wydana na podstawie doskonale uargumentowanego raportu oddziaływania na środowisko, który przygotowali niezależni ekolodzy i naukowcy. W raporcie wskazano, że lokalizacja Nowy Świat w minimalnym stopniu oddziałuje na przyrodę. Rygor natychmiastowej wykonalności decyzji środowiskowej zabezpiecza ważny interes państwa i powoduje, że nie można wykorzystać procesu odwoławczego do celowego blokowania inwestycji" - powiedział cytowany w przesłanym komunikacie Kania.

 

"Działanie EKO-UNII podyktowane jest interesem politycznym"

 

- Dziwi nas również to, że organizacja ekologiczna posługuje się argumentami o "niezasadności ekonomicznej" budowy kanału żeglugowego. To w naszej ocenie oznacza, że działanie Eko-Unii niestety podyktowane jest również interesem politycznym - dodał

 

Jego zdaniem jest to tym bardziej jest to rażące, ponieważ wybór lokalizacji oraz decyzja rządu o realizacji inwestycji została podjęta na podstawie bardzo precyzyjnych analiz społeczno-ekonomicznych.

 

- Żałujemy również, że argumenty Eko-Unii są zbieżne z argumentami strony rosyjskiej, która wnioskując do Komisji Europejskiej próbuje zablokować budowę kanału przez Mierzeję Wiślaną - stwierdza Michał Kania.

 

WIDEO: Przekop Mierzei Wiślanej pod lupą Brukseli

ked/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze