"Haniebne, rasistowskie, antypolskie". Polscy politycy o wypowiedziach Israela Katza

Polska

"Rasistowskie, antypolskie, szkalujące, niedopuszczalne" - to tylko część określeń, którymi polscy politycy opisują wypowiedzi Israela Katza, p.o. ministra spraw zagranicznych Izraela. W telewizyjnym wywiadzie Katz powiedział m.in., że Polacy "wyssali antysemityzm z mlekiem matki". Przedstawiciele polskiego rządu i opozycji domagają się od rządu Izraela "zdecydowanych reakcji".

- Sformułowania, które padły z ust powołanego na ministra spraw zagranicznych pana Katza, są absolutnie niedopuszczalne. Są niedopuszczalne nie tylko w dyplomacji, ale dla mnie one są niedopuszczalne absolutnie w sferze publicznej - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

 

Czaputowicz: niedopuszczalne wypowiedzi

 

- Uważamy wypowiedzi p.o. ministra spraw zagranicznych Izraela Israela Katza za niedopuszczalne; oczekujemy, że strona izraelska wycofa się z jego słów - powiedział w poniedziałek w Brukseli szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz.

 

Szef MSZ był pytany przez dziennikarzy o przebieg wcześniejszego spotkania w resorcie z Anną Azari. Ambasador Izraela w Warszawie została poproszona o wyjaśnienia w związku z wypowiedzią izraelskiego ministra. Jak zaznaczył Czaputowicz, Azari została przekazana "opinia strony polskiej", według której polski rząd uznaje wypowiedzi p.o. ministra "za niedopuszczalne".

 

Pytany o obecne oczekiwania strony polskiej wobec rządu Izraela, Czaputowicz odpowiedział, że Polska oczekuje, że "władze izraelskie się ustosunkują do tej sytuacji". - My uważamy, że te wypowiedzi są nieakceptowalne, (...) uważamy, że one pobudzają antypolonizm, antysemityzm, mają charakter rasistowski i nie służą dobrze pojednaniu czy też w ogóle stosunkom polsko-izraelskim" - podkreślił. - Dlatego oczekujemy, że strona izraelska się wycofa z tych słów - dodał szef dyplomacji.

 

Szynkowski vel Sęk: oczekujemy zdecydowanej reakcji władz Izraela

 

Polski wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk podkreślił w poniedziałek na konferencji prasowej, że słowa Katza to "wypowiedź haniebna, wypowiedź szkalująca, wypowiedź, która ma charakter antypolski i rasistowski - na takie wypowiedzi nie może być zgodny nikogo, kto poważnie traktuje prawdę historyczną, kto poważnie traktuje obronę dobrego imienia Polski". - Oczekujemy zdecydowanej i jednoznacznej reakcji władz Izraela na tą wypowiedź - podkreślił.

 

- Chcielibyśmy, żeby tego typu wypowiedzi, tego typu błędne cytowania, tego typu fakty, które w ostatnich dniach się niestety wydarzały - przyjmujemy to z głębokim ubolewaniem - nie przekładały się na relacje polsko-izraelskie - zaznaczył.

 

Dodał, że oczekuje, by takie wypowiedzi i zdarzenia były "przedmiotem jednoznacznego potępienia i wyjaśnienia".

 

Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk w rozmowie z reporterką Polsat News Moniką Miller ocenił, że słowa p.o. szefa izraelskiej dyplomacji są "przejawem typowej, rasistowskiej wypowiedzi". Jak dodał, polskie władze czekają na reakcję strony izraelskiej:

 

 

 

Schetyna: Netanjahu powinien przeprosić


- Po wypowiedzi bardzo takiej nie do zaakceptowania premiera Netanjahu, który powinien za nią przeprosić, mamy do czynienia z następnym sygnałem, tzn. z tym, co usłyszeliśmy w wypowiedzi ministra spraw zagranicznych rządu izraelskiego Israela Katza, który po raz kolejny w sposób rasistowski, antypolski zabrał głos, potwierdzając ten incydent, który zdarzył się w muzeum Polin z udziałem premiera Netanjahu - powiedział lider PO Grzegorz Schetyna.

 

Podkreślił, że to są rzeczy nie do zaakceptowania i nie można przejść nad nimi do porządku dziennego. - Żądamy i oczekujemy oficjalnych przeprosin od izraelskiego rządu, od premiera Netanjahu, od ministra spraw zagranicznych Israela Katza - powiedział Schetyna.

 

Mówił, że nie można odbudowywać czy budować relacji polsko-żydowskich mówiąc o trudnej historii w taki sposób, "jak dzisiaj jest to robione przez izraelskich polityków".

 

Do słów ministra odniósł się także ambasador RP w Tel Awiwie Marek Magierowski: "Jest czymś zdumiewającym, że nowo mianowany minister spraw zagranicznych Izraela przytacza tak haniebną i rasistowską ocenę. To całkowicie niedopuszczalne".

 

bas/luq/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze