Ostrawa pomoże finansowo rodzinom ofiar katastrofy w Stonawie. "Łączy nas górnicza przeszłość"

Świat
Ostrawa pomoże finansowo rodzinom ofiar katastrofy w Stonawie. "Łączy nas górnicza przeszłość"
Polsat News

Rodziny górników, którzy w grudniu 2018 r. zginęli w czeskiej kopalni CSM w Stonawie koło Karwiny, gdzie doszło do wybuchu metanu, dostaną od Ostrawy po około 1000 euro - zdecydowali w środę tamtejsi radni.

Darowizna zostanie przekazana Fundacji Kopalni Ostrawsko-Karwińskich (OKD), do której należy kopalnia CSM.

 

- Wprawdzie do górniczej tragedii nie doszło w Ostrawie, ale jesteśmy regionem, który łączy górnicza przeszłość, i dlatego tragedia w kopalni CSM bezpośrednio nas dotyczy. Nie możemy przywrócić ludziom życia, ale wesprzemy fundację, która przekaże pieniądze rodzinom - powiedział po posiedzeniu rady miasta burmistrz Ostrawy Tomasz Macura.
 
We wtorek darowiznę dla Fundacji OKD uchwalili także radni samorządu kraju ostrawskiego (odpowiednik polskiego województwa); rodzina każdej z ofiar ma otrzymać kwotę około 300 euro.

 

Zbiórki dla rodzin
 
Zbiórka ogłoszona wkrótce po katastrofie przez Fundację OKD zakończy się 31 stycznia. Wyniki rada fundacji przedstawi w piątek. Już teraz na koncie znajduje się kwota ponad 2,1 miliona koron, czyli około 82 tys. euro. Pieniądze te zostaną przekazane rodzinom ofiar. Stowarzyszenie św. Barbary, które także uruchomiło zbiórkę publiczną po wybuchu w kopalni CSM, zebrało ponad 4 miliony koron, czyli około 156 tys. euro. Stowarzyszenie zebraną kwotę w całości przeznacza dla dzieci zmarłych górników.
 
Do wypadku w kopalni CSM w Stonawie doszło 20 grudnia. Zginęło 13 górników - 12 Polaków i Czech. Ciało jednej z ofiar wydobyto krótko po tragedii, a zwłoki trzech kolejnych górników - 23 grudnia. Pod ziemią nadal znajdują się ciała 9 górników.

Ze względu na podziemny pożar, wysoką temperaturę i niebezpieczne stężenie gazów rejon katastrofy pozostaje odizolowany od pozostałych wyrobisk specjalnymi tamami. Specjaliści szacują, że wejście do wyrobiska będzie możliwe dopiero za kilka tygodni, a nawet kilka miesięcy. W szpitalu w Ostrawie pozostaje jeden z rannych górników.

bas/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze