Karambol na Dolnym Śląsku. "Lodowisko, nie dało się hamować"

Polska

Pięć osób zostało poszkodowanych po tym, jak na drodze między Polkowicami a Sieroszowicami zderzyły się autobus, ciężarówka i kilka aut osobowych. Droga była zablokowana przez 10 godzin. - Do karambolu przyczyniły się między innymi złe warunki atmosferyczne. Było bardzo ślisko - powiedział Polsat News st. sierż. Przemysław Rybikowski, rzecznik policji w Polkowicach.

- Do pierwszego zderzenia doszło tuż przed 6 rano. Później kolejne auta wpadały na siebie, wyjeżdżając zza zakrętu - poinformował reporter Polsat News Maciej Stopczyk.

 

Ranni trafili do szpitali w Głogowie, Lublinie i Polkowicach. Trasa pomiędzy Polkowicami a Sieroszowicami była zablokowana w obu kierunkach. Okoliczności, w jakich doszło do karambolu wyjaśnia policja. Wiadomo, że warunki na drodze były trudne.

 

- Lodowisko, nie dało się hamować. Jak wyszyłyśmy z samochodu to ledwo stałyśmy na nogach - powiedziała jedna z poszkodowanych kobiet. 

 

 

Wszyscy kierowcy uczestniczący w karambolu byli trzeźwi.

 

 

 

las/grz/mta/ polsatnews.pl, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze