Karambol na autostradzie A4 w rejonie Zabrza. Droga jest już przejezdna

Polska

Po porannym zderzeniu siedmiu pojazdów na wysokości Zabrza (Śląskie) przed godz. 13. odblokowano autostradę A4 w kierunku Wrocławia - podała zabrzańska policja. Utrudnienia trwały ok. pięciu godzin.

Rzeczniczka policji w Zabrzu sierżant sztabowa Agnieszka Żyłka powiedziała, że ruch udrożniono krótko przed godziną 13. Został zablokowany przed godziną 8., gdy w trudnych warunkach za węzłem Zabrze Południe zderzyło się siedem pojazdów, w tym dwa duże samochody ciężarowe z naczepami typu wanna i dwa dostawcze.

 

 

- Zaczęło się od osobowego opla. Kobieta chciała zmienić pas ruchu i w tym momencie z powodu niedostosowania prędkości do warunków utraciła panowanie nad pojazdem i wpadła w poślizg. To spowodowało efekt domina: kolejne samochody dobijały i ulegały zniszczeniu - wskazała policjantka.

 

Seria zderzeń miała miejsce ok. 300 metrów przed wiaduktem ul. Makoszowskiej - kilkaset metrów za węzłem Zabrze Południe, na 319. kilometrze trzypasowej autostrady A4. W następstwie ta kluczowa arteria została zablokowana na ok. pięć godzin. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja - po przebadaniu przewiezionej do szpitala kierującej oplem okazało się, że nie odniosła obrażeń.

 

 

Śmiertelny wypadek na A4

 

To nie jedyny wypadek do którego doszło w sobotę na A4. W okolicy węzła Opole Zachód na nitce prowadzącej w kierunku Wrocławia, prowadzący osobowego forda 32 letni mężczyzna, z nieustalonych dotąd przyczyn zjechał na pobocze i uderzył w przydrożną tablicę wskazującą warunki pogodowe. Samochód wypadł z drogi i dachował. Kierowca zginął, ranna została jadąca z nim kobieta i dziecko.

 

 

Jak informuje dyżurny Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Opolu, ruch odbywa się bez większych zakłóceń. Do zdarzenia doszło w okolicy węzła Opole Zachód na nitce prowadzącej w kierunku Wrocławia.

 

 

Na miejscu nadal pracuje ekipa śledcza i prokurator. Według informacji GDDKiA nie ma większych utrudnień w ruchu.

 

Od piątkowego popołudnia w centralnej części woj. śląskiego do soboty rano spadło od kilku do kilkunastu centymetrów śniegu. Z danych służb kryzysowych wynikało, że wszystkie drogi krajowe w regionie były przejezdne. Na sieci dróg krajowych w woj. śląskim pracowały 134 pojazdy do zimowego utrzymania oraz 166 pracowników.

 

Policja i drogowcy apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas jazdy. Padający deszcz i niskie temperatury w połączeniu z niepotrzebną brawurą mogą być przyczyną utraty kontroli nad pojazdem.

paw/dk/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze