Zatrzymany 24-latek, który groził prezydentowi Olsztyna, miał w domu narkotyki

Polska

Policja zatrzymała 24-letniego mężczyznę, który w komentarzach na forum internetowym pisał groźby pod adresem prezydenta Olsztyna Piotra Grzymowicza. W mieszkaniu mężczyzny znaleziono marihuanę. "Nie ma i nie będzie przyzwolenia na słowa nienawiści!" - poinformowała policja.

- Wpis umieszczony był na stronie internetowej jednej z lokalnych gazet, pod publikacją dotyczącą śmierci prezydenta Gdańska - powiedział Polsat News Rafał Prokopczyk z KMP w Olsztynie.

 

Wpis skierowany do zabitego prezydenta

 

Policja nie ujawnia dokładnej treści wpisu. Redaktor naczelny gazety Olsztyńskiej Igor Hrywna poinformował polsatnews.pl, że wpis został już usunięty ze strony portalu.  

 

"Nie ma i nie będzie przyzwolenia na słowa nienawiści!" - napisała na Twitterze olsztyńska policja.

 

 

- Początek wpisu skierowany był do prezydenta Gdańska, natomiast sama końcówka dotyczyła kierowania realnych gróźb w kierunku prezydenta Olsztyna. Można tak to odbierać, że ostatecznie chodziło o miedzy innymi o pozbawienie życia - dodał Prokopczyk.

 

Mężczyzna podczas zatrzymania stawiał opór

 

Według nieoficjalnych informacji 24-latek napisał: "złodziej i oszust i s... powinien gardło podciąć na koniec zamiast pajacować po scenie" i dodał: "następny będzie Grzybowicz". W ocenie policji "Grzybowicz" to przekręcone nazwisko prezydenta Olsztyna Piotra Grzymowicza.

 

Mężczyzna podczas zatrzymania stawiał opór, nie chciał wykonywać poleceń policjantów. Konieczne było użycie środków przymusu bezpośredniego. W trakcie przeszukania okazało się, że 24-latek ma w mieszkaniu prawie pół kilograma marihuany.

 

Jak powiedział rzecznik policji w Olsztynie "jego stan wskazuje na to, że jest on w pełni poczytalny".

 

Za posiadanie środków odurzających grozi mu do trzech lat więzienia, a za kierowanie gróźb do dwóch lat.

  

Policja zatrzymuje hejterów

 

To kolejny przypadek gróźb pod adresem polityków po wydarzeniach w Gdańsku, gdzie zabity został prezydent tego miasta Paweł Adamowicz.

 

W poniedziałek policja zatrzymała internautę, który w nawoływał do ataku na prezydentów Poznania i Wrocławia. Tego samego dnia policjanci zatrzymali 72-letniego mieszkańca Warszawy, który miał zadzwonić do Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie i grozić prezydentowi Andrzejowi Dudzie.

 

"Następny będzie Grzymowicz"

 

Komendant miejski policji w Olsztynie Piotr Zabuski poinformował, że "groźby karalne, które były kierowane wobec prezydenta Grzymowicza, były na tyle opisane, że była obawa ich spełnienia".

 

W związku z zagrożeniem policja przydzieliła Grzymowiczowi ochronę. Policjanci byli przy prezydencie Olsztyna m.in. podczas poniedziałkowego marszu pamięci ku czci Pawła Adamowicza. - Policja będzie przy mnie w najbliższym czasie w sytuacjach, gdy uzna, że to jest konieczne - powiedział Grzymowicz.

 

- Uznaliśmy, że zostały w tym przypadku przekroczone granice krytyki. Weszliśmy do mieszkania tego mężczyzny, zatrzymaliśmy go i zabezpieczyliśmy jego komputer. Komputer będzie teraz poddany badaniom - powiedział komendant.

 

Zabuski powiedział, że policja osobiście poinformowała Grzymowicza o groźbach pod jego adresem i poprosiła o złożenie zawiadomienia dotyczącego ścigania internauty.

 

- Zrobiłem to, bo mówię: dość agresji, dość groźbom. Chcę jak każdy człowiek normalnie pracować, normalnie żyć. Nie można się na takie zachowania, na takie groźby godzić - powiedział Grzymowicz.

 

Według nieoficjalnych informacji zatrzymany 24-latek był karany za przestępstwa narkotykowe. Według tych samych źródeł w jego domu znaleziono narkotyki.

 

"Wiele środowisk daje przyzwolenie na hejt"

 

W rozmowie prezydent Olsztyna przyznał, że pod jego domem wiele razy przykre hasła wykrzykiwali m.in. kibice Stomilu, którzy mają mu za złe zły stan stadionu i zarzucają brak troski o klub. - Były też pod moim adresem przykre wpisy w internecie, ale jestem prezydentem czwartą kadencję, więc wiem, że jestem z tego powodu narażony na krytykę. Ale krytyka ma swoje granice. Nie można się godzić na groźby i to tak niewybredne - powiedział Grzymowicz. Podkreślił, że w jego ocenie "wiele środowisk daje przyzwolenie na hejt".

 

Od rana policja przesłuchuje zatrzymanego mężczyznę. Po przesłuchaniu akta mają trafić do prokuratury, która zdecyduje, czy wystąpi z wnioskiem o areszt dla 24-latka.

 

dk/hlk/ked polsatnews.pl, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze