Kierowca nie wpuścił 10-latka do autobusu, bo miał śnieg na ubraniu. Chłopiec został na przystanku

Polska
Kierowca nie wpuścił 10-latka do autobusu, bo miał śnieg na ubraniu. Chłopiec został na przystanku
MPK Lublin, zdj. ilustracyjne

10-latek chciał jechać miejskim autobusem linii 16 z przystanku na ul. Wygodnej w Lublinie. Kierowca nie wpuścił go do pojazdu, twierdząc, że ma na ubraniu za dużo śniegu. Chłopiec musiał kilkadziesiąt minut czekać na mrozie na następny kurs. - Zachowanie naszego kierowcy było absolutnie naganne, niedopuszczalne i niezrozumiałe - podkreśliła Weronika Opasiak, rzeczniczka lubelskiego MPK.

O zdarzeniu, które miało miejsce w ubiegłym tygodniu, poinformował media ojciec chłopca. Według jego relacji, syn wracał sam do domu ze szkoły. Miał jechać miejskim autobusem linii 16 z przystanku początkowego na ul. Wygodnej położonego na granicy Lublina.

 

- Niestety, zapis z monitoringu potwierdza, że kierowca nie wpuścił chłopca do autobusu. Nie było sytuacji, że kierowca dziecko wyprosił, tylko odmówił wejścia do pojazdu - przekazała polsatnews.pl Weronika Opasiak, rzeczniczka lubelskiego MPK. 

 

Bez premii i z naganą

 

- Dziecko faktycznie było ośnieżone, ale zachowanie naszego kierowcy było absolutnie naganne, niedopuszczalne i niezrozumiałe. Kierowca nie poprosił chłopca, by ten pozbył się śniegu z ubrania - wyjaśniła Opasiak.

 

Poinformowała, że kierowcę ukarano naganą, zostanie też pozbawiony premii motywacyjnej za styczeń.

 

- Kierowca zdaje sobie sprawę, że popełnił błąd i obiecał, iż taka sytuacja więcej się nie powtórzy - powiedziała rzeczniczka MPK.

 

Zdarzenie wyjaśnia też Zarząd Transportu Miejskiego, do którego oficjalną skargę złożył ojciec 10-latka. 

 

- W sprawie niewłaściwego zachowania kierowcy postępowanie jest w toku. Wystąpiliśmy do przewoźnika o przekazanie nagrania z monitoringu i złożenie wyjaśnień. Po zgromadzeniu całego materiału dowodowego, będziemy wyciągać konsekwencje. Będziemy wnioskować do pracodawcy o adekwatne, ale surowe ukaranie kierowcy - powiedziała polsatnews.pl Justyna Góźdź, rzeczniczka Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie.

 

"Przewoźnik poniesie konsekwencje finansowe"

 

Dodała, że ZTM wyciągnie konsekwencje finansowe wobec przewoźnika (MPK Lublin), w postaci naliczenia kary umownej za naruszenie standardów świadczenia usług.


- Zachowanie kierowcy było niedopuszczalne. Ewidentnie kierowcy zabrakło empatii i wyczucia sytuacji - podkreśliła Góźdź.

 

ZTM tłumaczy w przesłanym polsatnews.pl oświadczeniu, że przedsiębiorstwu, jako organizatorowi komunikacji miejskiej w Lublinie, zależy na tym, aby jak najwięcej dzieci i młodzieży korzystało z komunikacji miejskiej.

 

"To dlatego tej grupie pasażerów miasto oferuje m.in. bezpłatne przejazdy.  Zależy nam również na bezpieczeństwu "małych" pasażerów. Stąd tak szczególną wagę przywiązujemy do przestrzegania zasad standardów świadczenia usług przez przewoźników" - głosi komunikat.

paw/dro/ Dziennik Wschodni, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze