Komisja śledcza ds. VAT przesłuchuje byłych wiceministrów finansów

Polska
Komisja śledcza ds. VAT przesłuchuje byłych wiceministrów finansów
Polsat News

- W 2008 roku nie było kwestii nieszczelności całego systemu VAT, resort finansów patrzył na zmiany pod kątem wpływów do budżetu państwa lub ich braku - mówiła w środę przed komisją śledczą ds. VAT wiceminister finansów z rządu PO-PSL Elżbieta Chojna-Duch.

W tym tygodniu komisja śledcza "do zbadania prawidłowości i legalności działań oraz występowania zaniedbań i zaniechań organów i instytucji publicznych w zakresie zapewnienia dochodów Skarbu Państwa z tytułu podatku od towarów i usług i podatku akcyzowego w okresie od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r." zbierze się dwa razy.

 

Na środę wezwano byłych wiceministrów finansów, Elżbietę Chojnę-Duch i Stanisława Gomułkę. Chojna-Duch była podsekretarzem stanu w resorcie finansów w latach 1994-1995 oraz za czasów rządów PO-PSL w latach 2007-2010. Na początku stycznia 2010 r. została powołana przez Sejm do Rady Polityki Pieniężnej. Stanisław Gomułka pełnił funkcję wiceministra finansów od stycznia do kwietnia 2008 r.

 

Prace nad projektami

 

Chojna-Duch poinformowała, że nadzór nad departamentami podatkowymi w MF sprawowała tylko przez pół roku w 2008 r. W tym czasie nad zmianami w VAT pracowało jednocześnie Ministerstwo Finansów i sejmowa Komisja Przyjazne Państwo, czyli tzw. komisja Palikota. Między projektami były sprzeczności, które były omawiane także podczas spotkań w Kancelarii Premiera. Projekty komisji Palikota były korzystne dla przedsiębiorców, ale zdaniem resortu finansów - niekorzystne dla budżetu.

 

Przewodniczący komisji Marcin Horała (PiS) pytał m.in. o udział Renaty Hayder w pracach nad zmianami w ustawie o VAT, kiedy wiceministrem finansów była Chojna-Duch. Poseł wskazał, że Hayder była jednocześnie zatrudniona w Ernst & Young, a wcześniej w firmie Arthur Andersen. - Jaka była rola tegoż społecznego doradcy (...), na jakich prawach ona funkcjonowała w ministerstwie przy tych pracach? - pytał Horała.

 

- Można powiedzieć, że właściwie w podwójnej roli występowała, ponieważ była doradcą społecznym (...) pana ministra finansów, równocześnie partnerem zarządzającym w międzynarodowej firmie doradczej. Od początku uczestniczyła w pracach legislacyjnych w zakresie prawa podatkowego, czyli najpierw konsultowała z nami w resorcie poszczególne etapy projektu ustawy, artykuły konkretne, i uczestniczyła też w pracach w Kancelarii Premiera i czasami, o ile pamiętam, chodziła z nami na posiedzenia komisji sejmowych - odpowiedziała była wiceminister.

 

"Kwestia nieszczelności wówczas się nie pojawiała"

 

Chojna-Duch przyznała, zgadzając się z sugestią Horały, że Renata Hayder była "takim superpracownikiem". Zaznaczyła, że nie wie jednak, jakie były tego podstawy prawne. - Być może jakieś wewnętrzne zarządzenia ministra finansów. Miała swój gabinet w Ministerstwie Finansów i czasami przychodziła też do mojego gabinetu. W zasadzie proponowała pewne rozwiązania sprzyjające przedsiębiorcom. Jedne były bardziej kosztowne, inne mniej kosztowne dla budżetu państwa - tłumaczyła Chojna-Duch.

 

- Wówczas jeszcze, to był rok 2008, kwestia nieszczelności - jako taka - całego systemu się nie pojawiała. Myśmy patrzyli raczej pod kątem skutków budżetowych, wpływów do budżetu państwa, braku tych wpływów bądź ich zwiększenia - poinformowała.

 

- Ja już po mniej więcej jakiś dwóch miesiącach zorientowałam się, że każda z tych zmian niesie za sobą ubytek dochodów do budżetu - dodała. Mówiła, że na posiedzenia sejmowych komisji przychodzili jej byli studenci, doradcy podatkowi, z gotowymi projektami zmian aktów prawnych. Chojna-Duch mówiła, że pytani o to, dla kogo je pisali, wymieniali nazwy reprezentowanych przez nich firm.

 

- I wtedy zorientowałam się, że idzie to w złym kierunku, po prostu (...) możliwości rozszczelnienia tego systemu, chociaż jeszcze taka nazwa wtedy się nie pojawiała. Ale po kilku miesiącach nazwaliśmy to w resorcie tym "rozszczelnieniem", "możliwością rozszczelnienia" - powiedziała. Zwróciła uwagę na te elementy projektów zmian ustawy o VAT, które były "zbyt korzystne dla przedsiębiorców".

 

Komisja śledcza ds. VAT powołana została na początku lipca br. Ma zbadać i ocenić prawidłowość działań rządów PO-PSL związanych z zapewnieniem dochodów z VAT i akcyzy oraz ewentualne zaniedbania w tym zakresie. Zbada okres od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r. W uzasadnieniu uchwały napisano, że w latach 2007-2015 można było zaobserwować zjawisko stopniowego rozszczelnienia systemu VAT.

Zgodnie z uchwałą Sejmu powołującą komisję jej prace mają odnosić się w szczególności do działań, zaniedbań i zaniechań m.in. członków rządu, "w szczególności ministra właściwego do spraw budżetu, finansów publicznych i instytucji finansowych, i podległych im funkcjonariuszy publicznych".

 

Dotychczasowe zeznania

 

Od połowy września komisja przesłuchała już pięciu świadków. Prof. Witold Modzelewski, wiceminister finansów w latach 1992-96 i autor pierwszej ustawy o VAT mówił m.in., że tendencja spadku udziału dochodów z VAT w relacji do PKB zaczęła się już w roku 2008, a narastała w 2009 r. i utrzymywała się przez kolejne lata. Jego zdaniem powodem nie był kryzys, bowiem dotyczył on tylko VAT, a nie całej gospodarki.

 

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski poinformował, że gdy był szefem tego resortu, wyłudzenia VAT nie były grupą przestępstw dominujących, a przestępczość, w tym przestępczość gospodarcza, spadała. Jego następca w ministerstwie sprawiedliwości Andrzej Czuma zeznał, że w czasie urzędowania nie miał informacji o przestępstwach karno-skarbowych, a na naradach w MS wyłudzenia nie zostały przedstawione jako problem systemowy.

 

Prokurator generalny w latach 2010-2016 Andrzej Seremet oświadczył m.in., że zrobił wszystko co możliwe, by walczyć z przestępczością. Podkreślił, że nie dotarły do niego żadne informacje, jakoby problem wyłudzeń VAT narastał lawinowo.

 

O wyłudzeniach VAT mówił także przed komisją Michał Kanownik, prezes Zarządu Związku Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego Branży RTV i IT - Cyfrowa Polska. Zauważył, że problem wyłudzeń VAT dotyczył całego rynku europejskiego. Jego zdaniem w resorcie finansów nie było świadomości skali zjawiska, a urzędnikom nie zależało na ukróceniu procederu.

hlk/prz/mta/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze