Szef komisji śledczej ds. VAT: chodzą mi już po głowie wnioski prokuratorskie

Polska
Szef komisji śledczej ds. VAT: chodzą mi już po głowie wnioski prokuratorskie
PAP/Leszek Szymański

- Po lekturze dokumentów ws. VAT chodzą mi po głowie wnioski prokuratorskie, np. w sprawie niedopełnienia obowiązków w zakresie dbałości o ściągalność podatków - powiedział w radiowej Trójce szef komisji śledczej ds. VAT Marcin Horała.

W "Salonie politycznym Trójki" Horała wyjaśniał, że na razie prace komisji są w fazie wstępnej i rozpoznawczej.

 

- Choć przyznam, że pewne wnioski, takie już prokuratorskie, już na podstawie lektury tych dokumentów, chodzą mi po głowie - zaznaczył.

 

- To wnioski o niedopełnienie obowiązków przez kilka osób odpowiedzialnych za to, by w sposób skuteczny ściągać podatki i dbać o interes finansów publicznych, tej dbałości ewidentnie nie było - dodał.

 

Pytany, czy w tym przypadku można mówić o świadomych zaniechaniach, czy raczej nieświadomości, odpowiedział: "Jeżeli w kierownictwie resortu finansów miałoby to charakter nieświadomy, to byłaby to tak skrajna niekompetencja, że właściwie nie wiem, czy miałaby usprawiedliwiać".

 

Komisja ma zbadać i ocenić prawidłowość działań rządów PO-PSL

 

- Jeśli ktoś jest ministrem, wiceministrem finansów czy szefem służby skarbowej i on przez lata nie wie tego, co jest rzeczą publicznie wiadomą, nie tylko dla specjalistów w zakresie finansów, ale także wśród ludzi choć trochę zainteresowanych finansami publicznymi, natychmiast powinien podać się do dymisji i ustąpić miejsca komuś, kto jest wystarczająco kompetentny, by tę funkcje sprawować - dodał.

 

Zaznaczył, że np. "samooskarżające byłoby stwierdzenie ministra finansów", że nie śledził sprawozdań z wykonania budżetu, z których jednoznacznie wynikało, iż wskaźniki gospodarcze, od których zależą dochody z VAT rosły, a same dochody z tego podatku w tym samym okresie malały.

 

Horała przypomniał, że w tym tygodniu, w czwartek, zaplanowane jest drugie przesłuchanie przed komisją śledczą ds. VAT - zeznawać ma, jak mówił, były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski.

 

Komisja śledcza ds. VAT powołana została na początku lipca br. W połowie września komisja przesłuchała pierwszego świadka - prof. Witolda Modzelewskiego, który m.in. był wiceministrem finansów w latach 1992-1996. i jest m.in. autorem pierwszej ustawy o VAT.

 

Komisja bada w szczególności zaniedbania i zaniechania członków rządu

 

Komisja ma zbadać i ocenić prawidłowość działań rządów PO-PSL związanych z zapewnieniem dochodów z VAT i akcyzy oraz ewentualne zaniedbania w tym zakresie. Zbada okres od grudnia 2007 r. do listopada 2015 roku. W uzasadnieniu uchwały napisano, że w latach 2007-2015 można było zaobserwować zjawisko stopniowego rozszczelnienia systemu podatku VAT.

 

Zgodnie z uchwałą Sejmu powołującą komisję jej prace mają odnosić się w szczególności do działań, zaniedbań i zaniechań m.in. członków rządu, "w szczególności ministra właściwego do spraw budżetu, finansów publicznych i instytucji finansowych, i podległych im funkcjonariuszy publicznych".

 

Wskazano również na prezesa Najwyższej Izby Kontroli i podległych mu funkcjonariuszy publicznych, prokuraturę oraz organy powołane do ścigania przestępstw, "w szczególności Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Komendanta Głównego Policji i podległych im funkcjonariuszy publicznych".

las/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze