Sąd: minister sprawiedliwości musi ujawnić nazwiska sędziów, którzy poparli kandydatów do KRS

Polska
Sąd: minister sprawiedliwości musi ujawnić nazwiska sędziów, którzy poparli kandydatów do KRS
Polsat News

Wojewódzki Sąd Administracyjny zobowiązał Ministra Sprawiedliwości do ujawnienia nazwisk i stanowisk służbowych sędziów, którzy poparli kandydatów do nowej KRS. Wg sądu, w tej sprawie tożsamość sędziów jest informacją publiczną a ukrycie ich nazwisk to odmowa prawa do jej poznania. Resort ujawnił bowiem tylko puste strony z numerami bez nazwisk, z wykazem, ilu sędziów poparło danego kandydata.

"Otrzymałem właśnie uzasadnienie wyroku WSA w Warszawie w słynnej sprawie przesłania mi przez Ministra Sprawiedliwości kilkudziesięciu pustych kartek, na których miały się znaleźć imiona i nazwiska sędziów popierających kandydatów do nowej KRS" - napisał na Twitterze Patryk Wachowiec, analityk prawny Forum Obywatelskiego Rozwoju.  

To Wachowiec, w imieniu  Forum Obywatelskiego Rozwoju, 11 lutego zwrócił się do resortu sprawiedliwości o udostępnienie treści korespondencji między marszałkiem Sejmu a ministrem sprawiedliwości dotyczącej potwierdzenia statusu osób popierających zgłoszenia kandydatów do KRS, wraz ze wszystkimi załącznikami w tej sprawie.

 

Chciał sprawdzić powiązania między sędziami a ministrem

 

Przekonywał, że to informacja publiczna, w dodatku niezbędna do tego, aby sprawdzić, "czy istniały powiązana pomiędzy sędziami zgłaszającymi kandydatów a Ministrem Sprawiedliwości".

 

Ujawnienia list odmawiał marszałek Sejmu Marek Kuchciński. Powoływał się na obowiązującą od początku roku ustawę o KRS, która przewidywała podanie do publicznej wiadomości informacji o kandydatach, lecz z wyłączeniem załączników.

 

Dwa tygodnie później ministerstwo odpowiedziało, że termin rozpatrzenia wniosku zostanie przedłużony, z powodu konieczności "przeanalizowania statusu prawnego każdego z dokumentów" oraz że wykazy sędziów popierających kandydatów zostały odesłane marszałkowi Sejmu. 

 

Puste strony z numerami

 

11 kwietnia ministerstwo udostępniło tylko część informacji powołując się na "konieczną anonimizację" danych. Nie ujawniło imion i nazwisk sędziów popierających kandydatów do KRS, jak i sądów, w których orzekają.

 

Z dokumentu, w którym są głównie puste strony i numery porządkowe, można się jedynie dowiedzieć, ilu sędziów poparło danego kandydata.

 

Wachowiec zaskarżył więc do WSA "bezczynność ministra sprawiedliwości w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej".

 

Argumentował, że minister "celowo przedłużył termin przekazania informacji, gdyż mają one związek z, szeroko komentowaną w mediach, sytuacją wokół konstytucyjności wyboru nowej KRS oraz podawanych przez opinię publiczną związków kandydatów z Ministrem Sprawiedliwości". 

 

Domagał się m.in., aby sąd uznał, że "MS dopuścił się bezczynności o charakterze rażącego naruszenia prawa" i wymierzył mu grzywnę.

 

Tożsamość sędziów to informacja publiczna

 

26 października WSA uznał, że wykazy sędziów popierających kandatury do KRS są informacją publiczną i każdy organ, który je posiada, musi je udostępnić.  Sąd zwrócił uwagę, że minister nie wyjaśnił, dlaczego wnioskodawcy przesłał kopie pism bez nazwisk.

 

Jak podkreślił, informacja o tożsamości sędziów nie podlega ograniczeniu ze względu na ich prawo do prywatności, bo prawo to nie dotyczy m.in. osób pełniących funkcje publiczne. - Anonimizując treść pism, czyli  usuwając informacje, o które wystąpil Wachowiec, minister odmówił prawa do informacji publicznej - orzekł WSA.

 

Zdaniem sądu, bezczynność ministerstwa "nie miała miejsca z rażącym naruszeniem", nie ma też podstaw do wymierzenia grzywny.

 

Jeśli w ciągu 30 dni resort nie złoży skargi kasacyjnej do NSA, wyrok się uprawomocni i informacja powinna zostać ujawniona.  

 

Kilka tygodni temu ten sam sąd nałożył grzywnę na ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę za niewykonanie orzeczenia WSA sprzed roku również ws.  wniosku o dostęp do informacji publicznej.

 

Chodziło o odpowiedzi na pytanie, ile zarabiają dyrektorzy w ministerstwie. Resort informacji wówczas odmówił. Teraz orzeczenie sądu wykonał i odpowiedzi udzielił.

 

WIDEO: MEN musi ujawnić nazwiska autorów podstaw programowych. Minister edukacji: wykonamy wyrok NSA

 

 

dro/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze