PO zarzuca Jakiemu wykorzystywanie infrastruktury państwowej w kampanii i zawiadamia prokuraturę

Polska
PO zarzuca Jakiemu wykorzystywanie infrastruktury państwowej w kampanii i zawiadamia prokuraturę
PAP/Rafał Guz

Platforma Obywatelska zapowiedziała w piątek zgłoszenie zawiadomienia do PKW oraz do prokuratury ws. wykorzystywania infrastruktury państwowej w kampanii wyborczej przez kandydata Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy Patryka Jakiego.

Posłowie Platformy Obywatelskiej: Marcin Kierwiński i Cezary Tomczyk mówili w piątek na konferencji przed warszawską siedzibą Centrum Obsługi Administracji Rządowej (COAR), że na terenie centrum, które podlega Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, przechowywane są nielegalnie materiały wyborcze urzędującego wiceministra sprawiedliwości i kandydata Zjednoczonej Prawicy na prezydenta stolicy Patryka Jakiego.

 

- Po raz kolejny infrastruktura państwowa jest wykorzystywana przez ministra Jakiego do tego, aby prowadzić kampanię wyborczą - ocenił Kierwiński. Jak podkreślił, zgodnie z Kodeksem wyborczym, prowadzenie agitacji wyborczej na terenie administracji rządowej, samorządowej czy na terenie zakładu pracy, podlega karze grzywny. "W sposób jawny łamane jest tutaj polskie prawo wyborcze - podkreślił Kierwiński.

 

Tomczyk poinformował, że w COAR spotkali się z naczelnik Wydziału Administracyjnego, która poinformowała ich, że na terenie Centrum przechowywane są materiały wyborcze Jakiego.

 

- Poinformowano nas również, że po wstępnych ustaleniach z pewną zewnętrzną firmą z Torunia, zdecydowano się na wynajem powierzchni na przetrzymanie lawet, które miały być jednak pozbawione jakichkolwiek znaków, nie mogły być elementem agitacji wyborczej, dlatego że jest to zakazane wprost w Kodeksie wyborczym - mówił poseł PO.

 

Szefowa Wydziału Administracyjnego COAR - mówił Tomczyk - poinformowała ponadto, że to, że stoją tu lawety Patryka Jakiego jest niezgodne z ustaleniami, które zawarło COAR, a także że do samej firmy z Torunia zostały skierowane zapytania, dlaczego złamała zasady, o których mówiono w mailach, a także zapytanie, ja to się stało, że na terenie administracji rządowej znajdują się materiały propagandowe.

 

"W całej sprawie chodzi o odpowiedzialność za nielegalne finansowanie kampanii wyborczej"

 

- Dowiedzieliśmy się też, że w momencie, kiedy przybyliśmy do COAR, nie było żadnej umowy na fakt, że stacjonuje tu ponad 20 lawet Patryka Jakiego. Ta umowa była podpisana 26 września jednostronnie przez dyrektora Andrzeja Gadomskiego, ale nie było podpisu drugiej strony - mówił Tomczyk.

 

- Powiedziono nam, że właśnie czekają na podpis i w ciągu 30 minut uzyskano podpis pod tą umową, która została podpisana jednostronnie 26 września. Gdyby nie nasza dzisiejsza interwencja poselska, jesteśmy absolutnie przekonani, że ta umowa absolutnie nigdy nie weszłaby w życie. Tu na terenie COAR mielibyśmy do czynienia z dziką kampanią, z billboardami, które po prostu by tu stały i za które nikt by nie zapłacił" - podkreślił Tomczyk.

 

Według Kierwińskiego, brak podpisu drugiej strony oznacza, że "komuś bardzo zależało, aby ta umowa po prostu nie była podpisana". Jak zaznaczył, w całej sprawie chodzi o odpowiedzialność za nielegalne finansowanie kampanii wyborczej. - Te billboardy, lawety ministra Jakiego, już tutaj stoją, prowadzona jest agitacja wyborcza, a umowa jest niepodpisana, plakaty stoją na dziko - zaznaczył.

 

"Będziemy domagać się stanowczej reakcji prokuratury, oczywiście mając świadomość, że prokuratura to znowu Patryk Jaki"

 

Zapewnił, że Platforma nie zostawi tej sprawy. "To nie pierwsza sytuacja, gdzie wykorzystywany jest majątek państwowy do prowadzenia kampanii wyborczej. My tę sprawę zgłosimy do Państwowej Komisji Wyborczej, aby przyjrzała się finansowaniu kampanii Patryka Jakiego" - zapowiedział. "Zgłosimy tę sprawę do prokuratury, bo jest dla nasz rzeczą oczywista, że tak ordynarne wykorzystywanie mienia publicznego do prowadzenia kampanii wyborczej jest rzeczą, którą prokuratura powinna się zająć" - dodał.

 

- Będziemy domagać się stanowczej reakcji prokuratury, oczywiście mając świadomość, że prokuratura to znowu Patryk Jaki (...) Patryk Jaki jako członek tego rządu przechowuje swoje materiały wyborcze w COAR, które ma obsługiwać ten rząd, a my musimy zgłaszać sprawę do prokuratury, którą nadzoruje Patryk Jaki. Takie państwo stworzył dla Polaków PiS - mówił Kierwiński.

 

Według Tomczyka, hasło wyborcze Jakiego "Ambitna i uczciwa Warszawa", wobec tego że w Centrum Obsługi Administracji Rządowej, na terenie należącym do Skarbu Państwa są przechowywane billboardy Patryka Jakiego, brzmi jak ponury żart".

 

las/   PAP

las/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze