Podejrzany o zadanie kilkunastu ciosów nożem właścicielce warzywniaka nie przyznaje się do winy

Polska

Nożownik z Wrocławia, który miał kilkanaście razy ugodzić właścicielkę warzywniaka, usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa w trakcie rozboju. 46-letni Grzegorz P. odmówił składania zeznań i nie przyznał się do winy. Wrocławski sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie.

Mężczyzna został zatrzymany w czwartek. Wcześniej policja opublikowała jego wizerunek. Wyznaczono też sześć tysięcy złotych nagrody za informacje o napastniku. Mężczyzna stanął już przed prokuraturą, ale odmówił składania zeznań i nie przyznał się do winy.


Z ustaleń policji wynika, że był już wcześniej karany. Zatrzymany mężczyzna jest podejrzany o to, że w poniedziałek po godz. 17 na skrzyżowaniu ulic Jedności Narodowej i Daszyńskiego we Wrocławiu zaatakował nożem 59-letnią sprzedawczynię - właścicielkę straganu z warzywami. Sprawca zadał jej kilkanaście ciosów, kobieta przeszła później operację. Lekarze ocenili jej stan jako ciężki.


- Z ustaleń postępowania wynika, że Grzegorz P. zarzucanego mu przestępstwa dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa. Był już bowiem wcześniej wielokrotnie karany za rozboje na szkodę starszych kobiet, ostatnio wyrokiem na 7 lat pozbawienia wolności. Karę tę odbył i w lutym tego roku wyszedł na wolność - powiedziała Małgorzata Klaus z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

 

- W piątek po południu wrocławski sąd przychylił się do wniosku prokuratury i wydał decyzję o tymczasowym aresztowaniu P. na trzy miesiące - przekazał rzecznik wrocławskiej policji Łukasz Dutkowiak.

 

Polsat News, polsatnews.pl

grz/luq/zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!