Polka brutalnie zaatakowana młotkiem w centrum Avellino. Jest w ciężkim stanie

Świat
Polka brutalnie zaatakowana młotkiem w centrum Avellino. Jest w ciężkim stanie
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Flickr/Alessandro Ambrosetti

57-letni mieszkaniec Avellino na jednej z głównych ulic miasta miał podbiec do 37-letniej Polki i zadać jej kilka ciosów młotkiem. Kobieta w ciężkim stanie trafiła do szpitala, przebywa na oddziale neurochirurgii. Domniemanego sprawcę ujęto, ale później zwolniono z braku dowodów. Policja prowadzi dochodzenie.

57-letni Włoch – jak zeznają świadkowie – podbiegł do Polki w centrum Avellino (ok. 50 km na wschód od Neapolu) trzymając w ręce młotek. Najpierw obrzucił kobietę serią obelg, później uderzył w twarz, a następnie narzędziem zadał jej co najmniej kilka ciosów w głowę.

 

Świadkowie powstrzymali agresora


37-latka osunęła się na chodnik, a przed śmiercią uratowali ją przechodnie, którzy widząc napaść stanęli między kobietą a napastnikiem. Decydująca była reakcja byłego piłkarza Unione Sportiva Avellino Raffaele Biancolino, który wraz z żoną prowadzi sklep odzieżowy tuż obok miejsca ataku. Słysząc awanturę przed sklepem, były piłkarz, nazywany przez fanów "Pytonem", wybiegł i powstrzymał agresora.

 

Pomógł mu przypadkowy przechodzień, student, który również został uderzony młotkiem i musiano mu udzielić pomocy medycznej. 


Spłoszony interwencją świadków mężczyzna uciekł, porzucając po drodze młotek. Przedmiot owinięty w gazety znalazła później policja.

 

Polka jest w stanie ciężkim, ale stabilnym


Polka trafiła do miejscowego szpitala na oddział neurochirurgii. Jej stan lekarze określili jako ciężki, ale stabilny.

 

Do ataku doszło we wtorek, a podejrzanego ujęto w nocy z wtorku na środę -  to były partner napadniętej kobiety. Jak donoszą lokalne media, policja musiała go jednak wypuścić, gdyż nie został on przyłapany w chwili domniemanego przestępstwa.


Policja i prokuratura prowadzą w sprawie napaści dochodzenie.

 

mediaset.it, ilmattino.it

grz/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze