Brudziński: jesteśmy pewni, że przez wiele lat Jarosław Kaczyński będzie naszym liderem

Polska

- Dopóki będziemy pokornie wsłuchiwać się w głos Polaków i ze zrozumieniem słuchać tego, co do nas mówią, to możemy być spokojni o losy wyborów - powiedział w programie "Wydarzenia i Opinie" szef MSWiA Joachim Brudziński. - Bronią nas efekty naszej pracy. Mam nadzieję, że ta arogancja i buta, jaka była udziałem naszych poprzedników nam nie grozi - dodał.

- PiS poradzi sobie znakomicie zarówno kiedy będę zaangażowany w wybory i kiedy nie będę w nie zaangażowany. Będziemy sprawni i będziemy je wygrywać pod jednym warunkiem: że będzie nam towarzyszyła pokora i przekonanie, że mamy z kim przegrać, bo jak wpadniemy w taką butę i arogancję, jak nasi poprzednicy, którzy ustami swojego lidera Donalda Tuska mawiali, że PO nie ma z kim przegrać, to ich Polacy bardzo szybko nauczyli pokory - powiedział Brudziński.

 

Dodał, że politycy PiS są pewni, że "przez wiele lat Jarosław Kaczyński będzie naszym liderem i będzie nas prowadził do kolejnych zwycięstw". - Nikt lepiej od niego nie uczy nas, polityków, również tego szczebla rządowego, bo tu przytrafiały nam się wpadki, takiej odpowiedzialności i pokory - podkreślił.

 

"Tak krawiec kraje, jak sukna staje"

 

Zapytany przez Dorotę Gawryluk o rozszerzający się protest służb mundurowych, odpowiedział: "w mojej osobie macie państwo nie tylko zwolennika, ale oferuję 100 proc. pomoc, pod jednym warunkiem: że przyjmiemy wszyscy do wiadomości, że tak krawiec kraje, jak sukna staje".

 

- Jesteśmy ofiarami własnego sukcesu, który jest oczywisty. Nigdy nie wnikam, jakie sympatie, czy poglądy polityczne wyznają funkcjonariusze, czy przedstawiciele strony społecznej, dla mnie są zawsze partnerami i taką gotowość do rozmów deklarowałem, deklaruję i jestem gotowy cały czas rozmawiać na argumenty - podkreślił minister.

 

Przypomniał, że "program modernizacji służb mundurowych to jest 9 mld złotych, które w latach 2017-2020 popłyną do służb". Podkreślił, że "funkcjonariusz polskiej policji w styczniu 2019 r. będzie miał o 850 zł więcej, pracownik cywilny - 750 zł".

 

Podwyżka "dalece niewystarczająca"

 

Zaznaczył, że zdaje sobie sprawę, że podwyżka oferowana m.in. policjantom "jest dalece niewystarczająca". - Te 850 zł w kieszeni w budżecie rodzinnym polskiego policjanta, to niewiele mniej, niż nasi poprzednicy czasami młodym ludziom oferowali w ramach umów śmieciowych - tłumaczył. - Mało, ale jednak przeznaczyliśmy środki - dodał. 

 

Minister Brudziński poinformował, że w ostatnim roku, w ramach programu modernizacji, "do policji popłynęło 1 mld 300 mln złotych". Dodał, że 44 proc. z tej kwoty zostało przeznaczone na wzrost wynagrodzeń. 

 

- Ja wiem, że dzisiaj sięganie pamięcią wstecz do naszych poprzedników wydaje się niezbyt mądrym zabiegiem, bo przecież rządzimy już trzy lata, ale warto to wyraźnie powiedzieć: jeśli z 800 komisariatów nasi poprzednicy zamknęli 400, to łatwo zamknąć, trudniej odtworzyć - wyjaśnił. - Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki tego nie uczynimy, ale już ponad 80 komisariatów otworzyliśmy, plus budujemy nowe - dodał. 

 

"Najbardziej przewietrzony gabinet"

 

Podkreślił, że jest otwarty na rozmowy z protestującymi. - Moi partnerzy ze strony społecznej żartują sobie, że mój gabinet jest najbardziej przewietrzonym gabinetem we wszystkich resortach, bo drzwi są tak szeroko otwarte na ich wizyty - powiedział.

 

Zaznaczył też, że postulaty protestujących "rozumie i w jakiejś mierze popiera", ale "jest człowiekiem odpowiedzialnym". 

 

Kolejni pracownicy dołączają do protestu

 

Protest policjantów trwa od 10 lipca. Od 16 lipca dołączyli do nich funkcjonariusze Straży Granicznej, Służby Więziennej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Celno-Skarbowej. O ogólnopolskiej akcji protestacyjnej zadecydowała Rada Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych. W środę do protestu przyłączyli się cywilni pracownicy policji.

 

Początkowo związkowcy domagali się podwyżek o 650 zł, powrotu do poprzedniego systemu emerytalnego i odmrożenia waloryzacji pensji. 12 marca br. wysłali swe postulaty do ministrów spraw wewnętrznych i administracji oraz finansów i sprawiedliwości. W marcu Federacja Związków Zawodowych Służb Mundurowych informowała, że jeśli postulaty nie zostaną spełnione, odbędą się protesty.

 

Później Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Policjantów poinformował o gotowości do ustępstw, m.in. w sprawie powrotu do poprzedniego systemu emerytalnego. Zapowiedziano również zgodę na pozostawienie 25-letniego okresu służby, ale podkreślono żądanie likwidacji zapisu określającego wiek, od którego funkcjonariusze mogą przechodzić na emeryturę. Obecnie to 55 lat.

 

Dotychczasowe odcinki programu "Wydarzenia i Opinie" dostępne są w zakładce Nasze Programy.

 

Polsat News, polsatnews.pl

prz/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze