Prezydent Duda zaczyna przemawiać w kościele św. Brygidy, Wałęsa wychodzi. Obchody Sierpnia '80

Polska

Msza w Kościele św. Brygidy w Gdańsku odprawiona przez metropolitę gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia była jednym z elementów obchodów 38. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Gdy zapowiedziano wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy, z kościoła wyszedł były prezydent Lech Wałęsa. Kamery Polsat News uchwyciły ten moment.

Jak informuje reporter Polsat News Marcin Józefowicz, Wałęsa nie wrócił do kościoła nawet wówczas, gdy Duda skończył wystąpienie. 

 

Prezydent Andrzej Duda mówił m.in. o przełomie 1989 roku i cenie, jaką Polska płaci za ten okres. - Tą ceną są także choroby, które bez przerwy, choć w coraz mniejszym stopniu drążą nasze państwo od tamtego czasu. Bo jakże nie nazwać chorobą, że w Sądzie Najwyższym wciąż orzekają sędziowie, którzy skazywali ludzi niepodległościowego podziemia w czasie stanu wojennego? - pytał prezydent.

 

Podkreślił, że prawda na ten temat "wychodzi na jaw" dopiero teraz, po 30 latach. Według niego w Sądzie Najwyższy są ludzie, którzy uczestniczyli w "komunistycznym aparacie represji", będąc wówczas m.in. w Ministerstwie Sprawiedliwości, gdzie - jak mówił prezydent - "jedna z osób nadzorowała, czy prawodawstwo stanu wojennego jest we właściwy sposób wdrażane i składała z tego raporty do Komitetu Centralnego" PZPR. Wyraził też pogląd, że żaden z ówczesnych "zbrodniarzy w zasadzie nie odpowiedział za swoje czyny".

 

polsatnews.pl, PAP

jm/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze