"Ewenement w historii świata". Obchody 75. rocznicy buntu więźniów Treblinki

Polska
"Ewenement w historii świata". Obchody 75. rocznicy buntu więźniów Treblinki
PAP/Wojciech Pacewicz

Zbrodnie przeciw ludzkości, popełnione w Treblince i innych niemieckich, nazistowskich obozach zagłady, stanowią "ewenement w historii świata" - napisał prezydent Andrzej Duda w liście, odczytanym podczas obchodów 75. rocznicy buntu więźniów obozu śmierci Treblinka II.

 

W czwartek w południe pod pomnikiem w centralnym miejscu pamięci Muzeum Treblinka. Niemiecki nazistowski obóz zagłady i obóz pracy (1941-1944), odbyły się obchody 75. rocznicy buntu więźniów obozu śmierci Treblinka II. Wzięli w nich udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, członkowie społeczności żydowskiej oraz chrześcijańscy i żydowscy duchowni.

 

"Zdumiewająca kumulacja nienawiści"

 

- Ta zdumiewająca kumulacja nienawiści, pogardy, okrucieństwa, cynizmu, chciwości i obojętności na niewyobrażalne cierpienia mężczyzn, kobiet, dzieci, osób starszych i chorych przybrała osobliwą postać. Stała się częścią oficjalnej polityki III Rzeszy - europejskiego państwa, którego obywatele szczycili się wielowiekową historią i kulturą - napisał Andrzej Duda w liście odczytanym w czasie uroczystości przez Wojciecha Kolarskiego, podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP.

 

Prezydent podkreślił, że w Treblince ginęli Żydzi "zwożeni z kilku podbitych przez Niemców krajów", ale największa ich liczba trafiła tam z terenu okupowanej Polski. "Można powiedzieć, że jest to największy cmentarz obywateli RP zamordowanych podczas II wojny światowej" - napisał Andrzej Duda, nawiązując do liczby ofiar.

 

W uroczystościach w Treblince wzięli udział m.in. przedstawiciele władz państwowych i środowisk żydowskich. Ambasador Izraela w Polsce Anna Azari mówiła, że obecność w tym miejscu stanowi oddanie hołdu ofiarom i "sprostanie nowym wyzwaniom XXI wieku". - Wyzwaniom walki o równość i sprawiedliwość, walki z rasizmem, antysemityzmem i ksenofobią - podkreśliła ambasador Azari.

 

Z kolei wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, w liście odczytanym przez dyrektora Departamentu Dziedzictwa Kulturowego Piotra Szpanowskiego przypomniał, że "teren Treblinki to największy cmentarz polskich obywateli, ofiar II wojny światowej".

 

Jak zaznaczył Gliński, odpowiedzią na "piekło Treblinki" jest "pamięć, którą państwo polskie kultywuje i wspiera, wiedząc jak strasznym, lecz ważnym dziedzictwem są pozostałości na ziemiach polskich po niemieckich, nazistowskich obozach zagłady".

 

 

"Jeśli rzeczywiście chcecie uczcić pamięć pomordowanych, zbudujcie muzeum"

 

W trakcie uroczystości głos zabrała także po najdłużej żyjącym uczestniku buntu, Samuelu Willenbergu, Ada Krystyna Willenberg, która zaapelowała o spełnienie ostatniego życzenia jej męża, aby w miejscu, gdzie obecnie znajduje się pomnik upamiętniający ofiary, stanął budynek, w którym w odpowiednich warunkach przybliżać będzie można historię tragicznych wydarzeń.

 

- Jeżeli chcecie rzeczywiście uczcić pamięć zamordowanych tutaj 900 tysięcy Żydów, to postarajcie się, żeby w tym miejscu powstało muzeum czy centrum edukacji, coś podobnego, co jest i w Oświęcimiu, i w Majdanku - zaapelowała do władz Ada Krystyna Willenberg.

- Mam nadzieję, że państwo polskie odda hołd w sposób bardziej rzeczywisty (...) To wszystko może być zorganizowane, potrzebna jest tylko dobra wola rządu polskiego. I mam nadzieję, że ten rząd jednak urzeczywistni to, o czym mój mąż marzył od lat - oceniła Willenberg.

 

Uroczystości zakończyła modlitwa, przeprowadzona przez chrześcijańskich i żydowskich duchownych, m.in. naczelnego rabina Polski Michaela Schudricha. Następnie uczestnicy wzięli udział w otwarciu wystawy "Szmul Zygielbojm. Milczeć nie mogę i żyć nie mogę" w budynku Muzeum Treblinki.

 

Obóz zagłady w Treblince wybudowany został przez Niemców w połowie 1942 r. obok istniejącego w pobliżu karnego obozu pracy. Według szacunków historyków, w Treblince zginęło ok. 900 tys. osób. Większość z nich - ok. 760 tys. - pochodziła z terenów polskich.

 

2 sierpnia 1943 r. w obozie wybuchł bunt przygotowany przez grupę konspiracyjną. Z około 800 przebywających wówczas w obozie więźniów przez ogrodzenie i okalające obóz zasieki przedostało się najwyżej 300. Za uciekinierami niemal natychmiast ruszyli w pościg Niemcy i ukraińskie oddziały pomocnicze. Jedynie ok. 70 więźniom udało się zbiec i dożyć końca wojny.

 

PAP

jm/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze