"Pan jest torpedą, która wywala polski proces legislacyjny". Burzliwe obrady komisji

Polska

- Poniesie pan odpowiedzialność za to, co pan wyczynia w komisji - powiedział poseł PO Borys Budka do szefa komisji sprawiedliwości i praw człowieka Stanisława Piotrowicza, po tym jak skrócił on czas wypowiedzi do trzech minut dla klubu podczas prac nad projektem PiS nowelizującym ustawy o SN, KRS, sądach i prokuraturze. Po ponad sześciu godzinach dyskusji, komisja rozpatrzyła połowę zmian.

Komisja przyjęła wniosek przewodniczącego komisji Stanisława Piotrowicza (PiS) o ograniczenie czasu wypowiedzi przy rozpatrywaniu każdej zmiany do 3 minut dla każdego klubu. - Wniosek ten został przyjęty przez obstrukcyjny charakter wypowiedzi posłów opozycji - podkreślił Piotrowicz.

 

- Będzie pan ponosił odpowiedzialność za to, co pan wyczynia. Mogę panu obiecać, że prokurator w Polsce nie zawaha się przedstawić panu zarzutów. Pan zamienia parlament w cyrk. Nie zmyje pan hańby za to, co pan robi w tej komisji - mówił Budka do szefa komisji.

 

Według Roberta Kropiwnickiego (PO) Piotrowicz "niszczy polski Sejm i komisję sejmową". - Pan jest torpedą, która wywala polski proces legislacyjny, pan niszczy polski Sejm i komisję sprawiedliwości. To jest niedopuszczalne - podkreślił Kropiwnicki.


"Nie można wprowadzać działań o charakterze obstrukcyjnym"

 

Piotrowicz odnosząc się do zachowania posłów opozycji, wskazał, że „nie można anarchizować posiedzenia komisji”. - Nie można wprowadzać działań o charakterze obstrukcyjnym. Do czasu dopóki głos będzie nadużywany będę trzymał dyscyplinę czasową - zaznaczył Piotrowicz uzasadniając decyzję o skróceniu wypowiedzi posłów.

 

Na wniosek posłów opozycji zarządził przerwę w obradach. Posłowie uzasadnili wniosek o przerwę potrzebą zapoznania się z obszernym pakietem poprawek złożonym przez posła sprawozdawcę Marka Asta (PiS).

 

Poprawki opozycji odrzucone


Projekt przewiduje, że Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN będzie wybierało i przedstawiało prezydentowi kandydatów na I Prezesa SN niezwłocznie po obsadzeniu 2/3 liczby stanowisk sędziów SN, a nie - tak jak obecnie - dopiero, gdy obsadzone są niemal wszystkie stanowiska.

 

Siedem z ośmiu popartych przez komisję poprawek zostało zgłoszonych przez PiS; żadna z poprawek zaproponowana przez posłów opozycji nie zyskała aprobaty komisji.

 

Według jednej z poprawek zarekomendowanych przez komisję, prokurator generalny może mianować asesorem prokuratury osobę, "która zdała egzamin adwokacki i radcowski, i która przez co najmniej rok był zatrudniona na stanowisku asystenta prokuratora lub asystenta sędziego lub wykonywała czynności związane z tworzeniem lub stosowaniem prawa w urzędach obsługujących organy państwowe". Natomiast w projekcie noweli okres ten wynosi trzy lata.

 

Komisja poparła też poprawkę zgłoszoną przez Biuro Legislacyjne Sejmu, która zmienia tytuł noweli na: "ustawa o zmianie ustawy o Ustroju sądów powszechnych i niektórych innych ustaw". Pierwotny tytuł projektu to: ustawa o zmianie ustawy Prawo o prokuraturze oraz niektórych innych ustaw.

 

Podczas dyskusji posłowie PO i Nowoczesnej negatywnie ocenili m.in. propozycję, by Zgromadzenie Ogólne sędziów mogło podejmować uchwały zwykłą większością głosów, bez wymogu obecności co najmniej połowy sędziów. Uznali to za cios w samorządność sędziowską.

 

"Tak się kończy ręczne sterowanie sądami"

 

Wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak argumentował, że w jednym z sądów frekwencja notorycznie była za niska. - Tak się kończy ręczne sterowanie sądami tak się skończy, przewodniczący nie mają autorytetu, stąd konflikty - odpowiadała Kamila Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna).

 

Zastrzeżenia opozycji wzbudził też zapis, zgodnie z którym przewodniczącym wydziału wieczystoksięgowego jest referendarz. Borys Budka (PO) apelował, by nie zamykać drogi do tego stanowiska sędziom. Gasiuk-Pihowicz pytała: "co za tym przemawia, skoro sędzia ma wyższe kompetencje, doświadczenie?" Zarzuciła też, że prace nad projektem naruszają zasadę trzech czytań.

 

Komisja sprawozdanie w sprawie projektu ma przedstawić jeszcze w czwartek. Także w czwartek - późnym wieczorem, po godz. 23 - ma odbyć się w Sejmie drugie czytanie projektu; w debacie przewidziano pięciominutowe oświadczenia klubów i kół poselskich.

 

PAP

 

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze