Po pożarze składowiska władze Zgierza chcą, by rząd powołał Agencję Ochrony Środowiska na wzór CBA

Polska

"Agencja taka powinna być podporządkowana bezpośrednio Prezesowi Rady Ministrów, odpowiadać za egzekwowanie przepisów prawnych dotyczących środowiska, a jej funkcjonariusze powinni być wyposażeni w podobne środki prawne, jak Centralne Biuro Antykorupcyjne" - napisali prezydent Zgierza i przewodniczący Rady Miasta do premiera w związku z pożarem składowiska odpadów.

Pomysł utworzenia Agencji Ochrony Środowiska to konsekwencja pożaru składowiska odpadów w Zgierzu. Strażacy wciąż dogaszają pożar, który wybuchł w piątek.

 

Zapaliło się składowisko odpadów komunalnych posortowanych, na którym znajdował się głównie papier i plastik. Pozwolenie na działalność w tym miejscu obowiązywało do końca kwietnia. Od 1 maja składowisko działało nielegalnie.   

 

Trzy hipotezy

 

Prezydent Zgierza Przemysław Staniszewski i przewodniczący Rady Miasta Radosław Gajda zwrócili się pisemnie do premiera z prośbą o podjęcie inicjatywy, która w przyszłości pomoże zapobiec podobnym do pożaru w Zgierzu zdarzeniom. Agencja Ochrony Środowiska miałaby być organem działającym na wzór The Environmental Protection Agency w Stanach Zjednoczonych.

 

"Agencja taka powinna być podporządkowana bezpośrednio Prezesowi Rady Ministrów, odpowiadać za egzekwowanie przepisów prawnych dotyczących środowiska, a jej funkcjonariusze powinni być wyposażeni w podobne środki prawne, jak Centralne Biuro Antykorupcyjne, czyli przede wszystkim posiadać uprawnienia do czynności operacyjno-rozpoznawczych oraz czynności kontrolnych wraz z całym katalogiem kompetencji identycznych z określonym w art. 14 ustawy o CBA" - napisali pomysłodawcy.

 

Okoliczności wybuchu pożaru składowiska wyjaśnia zgierska prokuratura. Postępowanie prowadzone jest w sprawie spowodowania pożaru, który zagrażał życiu i zdrowiu wielu osób i mieniu wielkich wartości. W śledztwie brane są trzy możliwe hipotezy powstania pożaru: samozapłon, zaprószenie ognia lub podpalenie.

 

"Do tej katastrofy doszło w sposób zamierzony"

 

Firma Green-Tec Solutions, która zarządzała składowiskiem odpadów, w komunikacie poinformowała, że "do tej katastrofy doszło w sposób zamierzony i na skutek działania człowieka. Nie wiemy, jaki był cel działania tego człowieka lub tych ludzi, czy było to tylko bezmyślne, głupie działanie, czy też miało na celu osiągnięcie jakiegoś skutku. Mamy nadzieję, że dowiemy się tego wszyscy, a sprawcy czynu, bez względu na pobudki, zostaną wykryci i surowo ukarani".

 

Spółka twierdzi też, że  działała zgodnie z prawem, a gromadzone na terenie przedsiębiorstwa tworzywa miały być poddane recyklingowi 

 

"Nasza działalność oparta była na decyzjach prawnych Starosty Powiatu Zgierskiego. Podawane ilości surowców, kwoty uzyskiwane za nie są nieprawdziwe i nie odpowiadają faktom".

 

polsatnews.pl, Polsat News

paw/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze