Prezydent Poznania: burdy na meczu Lech - Legia, to efekt "umizgiwania się przez PiS do kiboli"

Polska
Prezydent Poznania: burdy na meczu Lech - Legia, to efekt "umizgiwania się przez PiS do kiboli"
Polsat News

- Rozumiem emocje sportowe, ale to też konsekwencja wykorzystywania przez obecną władzę nie kibiców, bo tak bym tego nie definiował, ale takiego umizgiwania się przez PiS do kiboli. To również brak konsekwencji ze strony rządzących - powiedział prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Po wydarzeniach na stadionie szef MSWiA Joachim Brudziński zdecydował o zwołaniu Rady Bezpieczeństwa Imprez Sportowych.

Szef MSWiA Joachim Brudziński spotkał się z Komendantem Głównym Policji nadinsp. Jarosławem Szymczykiem w związku z przerwanym w niedzielę meczem Lecha Poznań z Legią Warszawa - podał w poniedziałek resort spraw wewnętrznych. Zwołana zostanie Rada Bezpieczeństwa Imprez Sportowych, na której zaistniała sytuacja ma być omawiana.

 

 

Prezydent Poznania w poniedziałek podczas briefingu odniósł się do zamieszek na stadionie przy ul. Bułgarskiej. Jego zdaniem, za burdy odpowiadają m.in. rządzący.

 

"Rząd będzie musiał rozwiązać ten problem"

 

- Ta wczorajsza sytuacja była bardzo nieprzyjemna. Ja rozumiem emocje sportowe, ale to też jest konsekwencja wykorzystywania przez obecną władzę nie kibiców - bo tak bym tego nie definiował, ale takiego umizgiwania się przez PiS do kiboli. To jest również brak konsekwencji ze strony rządzących. To jest także efekt tego, że policja bała się przez ostatnie lata interweniować w pewnych sytuacjach. Doszło do pewnego rodzaju rozwydrzenia. Szkoda, że ten sport jest zakłócany przez bardzo wąską grupę. Ten rząd będzie musiał prędzej lub później rozwiązać ten problem. To jest niedopuszczalne - powiedział. - Ten rząd będzie musiał prędzej lub później rozwiązać ten problem - podkreślił.

 

Jak dodał, w tym samym czasie w Poznaniu odbywało się wiele imprez, w których uczestniczyły tysiące osób.

 

- Mieliśmy w weekend piękne imprezy w Poznaniu: dziesiątki tysięcy osób, które przyszły na Festiwal Fantastyki Pyrkon - zero agresji. Dziesiątki tysięcy osób, które brały udział w Poznań Air Show - zero agresji, piknikowa atmosfera. I takie skandaliczne zachowania tylko na meczu. Trzeba szanować również porażki. Jeżeli ktoś jest fanem jakiejś drużyny, jakiegoś sportowca, musi umieć także akceptować przegrane - podkreślił.

 

Jaśkowiak nawiązał też niedawnej sprawy związanej z jego żoną - Joanną, która za użycie wulgarnych słów podczas jednego z wieców została ukarana grzywną w wysokości tysiąca złotych.

 

- Mam nadzieję, że organy ścigania wykażą się również dużą sprawnością, jak w temacie mojej żony - skomentował.

 

Wojewoda: słowa prezydenta Poznania to idiotyzm

 

- Naprawdę trudno mi komentować rzeczy, które opowiada prezydent miasta. To jest jakieś pomieszanie politykierstwa z niekompetencją. Myślę, że zanim pan prezydent spróbuje sformułować jakieś sensowne wypowiedzi, powinien się bardzo poważnie zastanowić, bo (to, co mówi - red.) to jest idiotyzm - powiedział pytany o słowa Jaśkowiaka wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann.

 

Jak dodał, "za bezpieczeństwo na terenie Poznania odpowiada prezydent".

 

- Dotyczy to wielu rzeczy, nie mówię tylko o meczu piłkarskim. To też warto mieć na uwadze, że nie wystarczy wpisywać coś na portalach społecznościowych, ale trzeba coś robić - powiedział Hoffmann, odnosząc się do internetowej aktywności prezydenta miasta.

 

Wojewoda poinformował, że na konferencji prasowej o godz. 16 poinformuje o swoich decyzjach dotyczących organizacji meczu w Poznaniu.

- Wczoraj nie miałem żadnych wątpliwości, by zakończyć imprezę masową. Już wcześniej zapowiedziałem, że będą bardzo surowe konsekwencje i te surowe konsekwencje będą. Więcej na ten temat powiem na konferencji. Będę jeszcze oczekiwał rekomendacji ze strony policji i straży pożarnej, ale decyzję podejmę sam - powiedział.

 

Kibice wtargnęli na murawę

 

Mecz z powodu zamieszek został przerwany w 77. minucie przy stanie 2:0 dla Legii. Krótko po zdobyciu przez Legię drugiego gola z trybuny zajmowanej przez najbardziej zagorzałych fanów "Kolejorza" na murawę poleciały race. Sędzia Daniel Stefański przerwał zawody, a piłkarze w pośpiechu opuścili murawę.

 

Sympatycy Lecha zaczęli napierać na ogrodzenie i po chwili kilkudziesięciu z nich pojawiło się na boisku. Błyskawicznie do akcji wkroczyło ok. 200 policjantów, którzy przegonili chuliganów z powrotem na sektor i opanowali sytuację.

 

Atmosfera na stadionie była jednak nadal napięta, wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann podjął decyzję o przerwaniu spotkania. Komisja Ligi Ekstraklasy przyznała walkower dla Legii, która została mistrzem Polski.

 

Jeszcze dziś pierwsze zatrzymania

 

Rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak powiedział, że od niedzieli trwa analiza materiału wideo z zajść na stadionie.

 

- Trwa identyfikacja sprawców skandalicznego zachowania na meczu. Jeszcze dziś odbędą się pierwsze zatrzymania podejrzanych - poinformował.

 

W sprawie przerwanego meczu w Poznaniu głos zabrał w niedzielę premier.

 

- Oczekuję (...) od stosownych służb podjęcia zdecydowanych działań wobec stadionowych chuliganów. Wszystkim prawdziwym kibicom piłkarskim dziękuję natomiast za setki pięknych i pomysłowych patriotycznych opraw meczowych w sezonie 2017/18! - napisał Mateusz Morawiecki na Twitterze gratulując jednocześnie Legii Warszawa zdobycia tytułu Mistrza Polski.

 

 

PAP

 

paw/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze