Netanjahu: Iran kłamał w sprawie swojego programu nuklearnego

Świat
Netanjahu: Iran kłamał w sprawie swojego programu nuklearnego
PAP/EPA/JIM HOLLANDER

Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył w poniedziałek, że Iran kłamał w sprawie swojego programu jądrowego, a po podpisaniu porozumienia nuklearnego "poszerzał wiedzę o broni jądrowej dla wykorzystania jej w przyszłości".

- Przywódcy Iranu ciągle zaprzeczają, że dążył on kiedykolwiek do uzyskania broni jądrowej. Dziś wieczorem jestem tutaj, aby powiedzieć jedno: Iran kłamał - powiedział Netanjahu w przemówieniu wygłoszonym po angielsku i transmitowany przez izraelskie telewizje.

 

Przemawiając z kwatery głównej izraelskiego wojska w Tel Awiwie, Netanjahu oświadczył, że jego rząd uzyskał "pół tony" tajnych irańskich dokumentów potwierdzających, że władze w Teheranie prowadziły kiedyś program broni jądrowej. Nazwał to "wielkim osiągnięciem wywiadowczym".

 

- Po podpisaniu porozumienia nuklearnego w 2015 roku Iran zintensyfikował wysiłki, by ukryć swoje dokumenty - stwierdził szef izraelskiego rządu. - W 2017 roku Iran przeniósł swoje dane do tajnej lokalizacji w Teheranie - zaznaczył.

 

"Porozumienie nuklearne jest oparte na kłamstwach"

 

W ocenie izraelskiego premiera władze w Teheranie wciąż "powiększają zasięg rakiet balistycznych", które mogą przenosić broń jądrową. - One mogą dosięgnąć Rijadu, Tel Awiwu, Moskwy, (Iran) pracuje nad większymi dystansami - dodał.

 

- Porozumienie nuklearne jest "oparte na kłamstwach" i "otwiera Iranowi drogę do broni jądrowej" - powiedział Netanjahu. Jego zdaniem umowa ta "całkowicie zawiodła" w kwestii rozwoju przez Iran pocisków balistycznych.Szef izraelskiego rządu uznał, że porozumienie "nigdy nie powinno zostać zawarte". Jak zaznaczył, jest pewien, że prezydent USA Donald Trump podejmie w jej sprawie właściwą decyzję w sprawie układu z Teheranem.

 

Amerykański przywódca ma w przyszłym miesiącu zdecydować, czy przywrócić sankcje USA wobec Iranu. Trump krytykuje porozumienie z Iranem z 2015 roku.

 

Nowy sekretarz stanu USA Mike Pompeo oświadczył w niedzielę podczas wizyty w Rijadzie, że umowa nuklearna z Iranem "zawiodła" i nie spełniła celu, jakim jest "powstrzymanie" Teheranu w regionie. Zapewnił, że będzie pracował nad zmianami.

 

Prezydent Iranu Hasan Rowhani wyklucza zmiany w porozumieniu z 2015 r. w sprawie irańskiego programu nuklearnego. Strona irańska poinformowała, że takie stanowisko Rowhani przekazał w niedzielę w rozmowie telefonicznej prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi.

 

Trump postawił ultimatum

 

W październiku 2017 roku Trump oznajmił, że Iran nie przestrzega porozumienia, oraz po raz pierwszy zadecydował o braku certyfikacji umowy i nie przekazał Kongresowi kwartalnego raportu na jej temat.

 

Postawił też ultimatum europejskim partnerom, domagając się od nich zaostrzenia warunków umowy nuklearnej z Iranem, o ile chcą uniknąć wycofania się USA z tego układu. W styczniu Trump ogłosił, że Iran ma "ostatnią szansę" na uniknięcie amerykańskich sankcji, jeśli w ciągu 120 dni zmodyfikowane zostanie obowiązujące porozumienie ze światowymi mocarstwami.

 

Porozumienie nuklearne z Iranem dotyczące kontroli irańskiego programu rozwoju broni jądrowej z 14 lipca 2015 roku podpisała z Iranem grupa 5+1, czyli USA, Rosja, Wielka Brytania, Francja, Chiny oraz Niemcy. Pierwsza piątka to mocarstwa nuklearne i równocześnie stali członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ. Dodatkową stroną porozumienia jest Unia Europejska. Ogranicza ono program atomowy Teheranu w zamian za zniesienie międzynarodowych sankcji gospodarczych.

 

W ostatnich miesiącach przywódcy Francji, Rosji, Niemiec i Wielkiej Brytanii wielokrotnie przestrzegali USA przed podejmowaniem decyzji, które mogłyby zaszkodzić porozumieniu z Iranem. Umowy broniły także Chiny i UE. Iran ostrzegł, że ostro zareaguje na ewentualne wycofanie się USA z układu.

 

PAP

dk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze