Protestujący w Sejmie domagają się dymisji minister Rafalskiej. "Nie potrafi nam pomóc"

Polska

- Niech się poda do dymisji minister Rafalska, pan Michałkiewicz (sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - red.). Te osoby nie radzą sobie z wąską grupą osób, nie potrafią im pomóc, a przywoływane są też inne grupy. Nie wyobrażamy sobie, żeby mogli pomóc innym - powiedziała Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych.

Rodzice i opiekunowie osób niepełnosprawnych wraz z podopiecznymi protestują w Sejmie od 18 kwietnia. Domagają się realizacji dwóch głównych postulatów. Pierwszy z nich to wprowadzenie dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie bez kryterium dochodowego; dodatek miałby nie być wliczany do dochodu osoby niepełnosprawnej.


Drugi to zrównanie kwoty renty socjalnej z najniższą rentą z ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wraz ze stopniowym podwyższaniem tej kwoty do równowartości minimum socjalnego obliczonego dla gospodarstwa domowego z osobą niepełnosprawną.

 

Protestujący tracą cierpliwość

 

Jako pierwsza z protestującymi spotkała się minister Elżbieta Rafalska wraz z Krzysztofem Michałkiewiczem. Dzień później w Sejmie pojawił się prezydent Andrzej Duda oraz premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu zapowiedział utworzenie specjalnego funduszu wsparcia osób niepełnosprawnych, na który złożyłaby się danina, pochodząca od osób najlepiej zarabiających. Zadeklarował ponadto, że rząd postara się, by jak najszybciej doprowadzić do wyrównania wysokości renty socjalnej i minimalnej.

 

Protestujący rodzice nie są zadowoleni z tempa wprowadzania zapowiadanych zmian. Chcą, by parlamentarzyści jak najszybciej rozpoczęli prace nad ustawą. Strona rządowa twierdzi, że na przygotowanie dokumentu potrzebuje czasu. 

 

- Cały czas mówi się nam, że inne grupy są w potrzebie. My to rozumiemy, ale ten niepełnosprawny chory zawsze jest spychany na margines, a to my dzisiaj jesteśmy głosem niepełnosprawnych osób. Przecież te osoby, które tutaj są, nie wyjdą na ulice, nie będą protestowały - powiedziała Hartwich.

 

Protest przed Sejmem

 

Planowany jest rownież protest przed Sejmem. Ma to być głos poparcia dla rodziców, którzy wraz z podopiecznymi strajkują w gmachu parlamentu.

 

- Rodzice skrzyknęli się na Facebooku, na forach społecznościowych. Zapraszamy wszystkich 25 kwietnia na godz. 10 przed Sejm, wszystkich rodziców, każdego kto nas popiera - mówiła Hartwich. 

 

 

polsatnews.pl, Polsat News

 

nro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze