Protestujący w Sejmie zaapelowali do Jarosława Kaczyńskiego o kameralne spotkanie

Polska
Protestujący w Sejmie zaapelowali do Jarosława Kaczyńskiego o kameralne spotkanie
Polsat News

Opiekunowie osób niepełnosprawnych w sobotę zaapelowali do Jarosława Kaczyńskiego o "kameralne spotkanie w cztery oczy", by przedstawić mu problemy "najsłabszej grupy społecznej w Polsce". - Prezes PiS zna problemy osób niepełnosprawnych i popiera propozycje przedstawione przez premiera - zaznaczyła rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

Jak podkreśliła przedstawicielka protestujących w Sejmie rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych Iwona Hartwich niepełnosprawni potrzebują pomocy "na wczoraj, a nawet na przedwczoraj".

 

Jak mówiła, Komitet Protestacyjny Rodziców Osób Niepełnosprawnych wciąż nie otrzymał odpowiedzi od prezesa PiS, ale - jak zaznaczyła - protestujący mają nadzieję, że do takiego spotkania dojdzie.

 

Rzeczniczka PiS Beata Mazurek pytana o ten apel przypomniała, że z osobami niepełnosprawnymi i ich opiekunami spotkał się w piątek w Sejmie zarówno premier Mateusz Morawiecki jaki i minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.

 

- Przedstawiono im propozycje, z którymi prezes PiS Jarosław Kaczyński się utożsamia i będzie je popierał. Jarosław Kaczyński zna problemy, z którymi borykają się osoby niepełnosprawne. Teraz oczekujemy do połowy maja na mapę drogową, o której mówił premier, licząc też na to, że okupacja Sejmu zostanie zakończona - oświadczyła.

 

Będą protestować do skutku

 

Hartwich zadeklarowała, że Komitet nie zakończy protestu, że będzie on trwał do skutku, czyli zrealizowania dwóch głównych postulatów.

 

Pierwszy z nich to wprowadzenie dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie bez kryterium dochodowego; dodatek miałby nie być wliczany do dochodu osoby niepełnosprawnej.

 

Drugi to zrównania kwoty renty socjalnej z najniższą rentą z ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wraz ze stopniowym podwyższaniem tej kwoty do równowartości minimum socjalnego obliczonego dla gospodarstwa domowego z osobą niepełnosprawną.

 

Wsparcie niepełnosprawnych ma kosztować 600 mln zł

 

Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed poinformował w sobotę, że w najbliższym czasie do Sejmu trafi projekt dotyczący wsparcia osób niepełnosprawnych i podwyższenia renty socjalnej do poziomu najniższej emerytury. - Chcemy w jak najkrótszym czasie doprowadzić do sytuacji, żebyśmy mogli te zmiany wprowadzić. To będzie koszt ok. 600 mln zł. Musimy w budżecie państwa takie środki zapewnić. Zostanę przedstawione również inne propozycje dla tych grup - zapewnił. 

 

W piątek do Sejmu na spotkanie z protestującymi przyjechał przed południem prezydenta Duda, a po południu premier Morawiecki wraz z minister Rafalską.

 

Protestujący podczas rozmowy przedstawili prezydentowi swe postulaty, które następnie spisane zostały na spotkaniu przedstawicieli protestujących z prezydenckim ministrem Wojciechem Kolarskim. W czasie rozmowy z protestującymi prezydent zapowiedział, że zostanie przygotowany projekt ustawy, który zrealizuje ich postulaty protestujących, nie przesądzając, kto przygotuje taki projekt.

 

Z kolei premier na spotkaniu z protestującymi zapowiedział utworzenie specjalnego funduszu dla osób niepełnosprawnych, który byłby zasilany z dodatkowego opodatkowania osób najlepiej zarabiających; ta danina miałaby zostać wprowadzona od nowego roku. Ponadto szef rządu zapowiedział, że szybko powstanie projekt dotyczący postulatu protestujących zrównania renty socjalnej z najniższą rentą ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Plan zmian ma zostać zaproponowany do połowy maja.

 

PAP

ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze