Tragiczna niedziela nad zalewem Zakrzówek w Krakowie. Ofiara śmiertelna, inna osoba ciężko ranna

Polska
Tragiczna niedziela nad zalewem Zakrzówek w Krakowie. Ofiara śmiertelna, inna osoba ciężko ranna
WikimediaCommons/Mach240390/CC BY 4.0

Jedna ofiara śmiertelna, druga osoba ciężko ranna - to bilans niedzielnych zdarzeń nad zalewem Zakrzówek, jednym z ulubionych miejsc krakowian na spędzenie wolnego czasu w ciepłe dni.

Pierwszą ofiarę, 31-letniego mężczyznę, spacerowicze zauważyli rano.

 

Ciało unosiło się na wodzie

 

O unoszącym się na tafli wody ciele poinformowali służby ratunkowe.

 

Na miejsce przyjechała straż pożarna, policja oraz pogotowie. Mimo godzinnej reanimacji nie udało się uratować mężczyzny, który - jak ustalono - mógł spaść z półki skalnej położonej około 20 m nad wodą.

 

- Jeszcze nie wiadomo, czy przyczyną śmierci był upadek z wysokości, czy utonięcie - powiedział Mateusz Drwal z zespołu prasowego małopolskiej policji.

 

Poślizgnęła się i spadła

 

Wieczorem służby ratunkowe i policja powróciły nad Zakrzówek. Tym razem ofiarą okazała się 22-letnia kobieta, która spadła z wysokości ok. 20 m na półkę skalną. Półka skalna jest na wysokości ok. 10 m nad wodą. Zgodnie z relacjami świadków dziewczyna spacerowała z chłopakiem, w pewnym momencie poślizgnęła się i spadła.

 

Kobieta upadła w terenie dość niedostępnym. - Strażacy z grupy ratownictwa wysokowościowego dotarli do kobiety, potem opuścili ją w dół, na łódź, gdzie strażacy z grupy ratownictwa wodno-nurkowego przetransportowali ją do brzegu. Stąd kobietę zabrało do szpitala lotnicze pogotowie ratunkowe - opisywał rzecznik prasowy małopolskiej straży pożarnej Sebastian Woźniak.

 

22-latka jest w stanie ciężkim, ale stabilnym.

 

 

PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze