100 tys. zł za zabicie zwierzęcia. W życie wchodzą nowe przepisy

Polska
100 tys. zł za zabicie zwierzęcia. W życie wchodzą nowe przepisy
Pixabay

Oprawcy, którzy skatują lub zabiją np. psa,od czwartku muszą liczyć się z koniecznością zapłacenia nawet do 100 tys. zł nawiązki. W życie weszła zmieniona ustawa o ochronie zwierząt z surowszymi karami za zabijanie i znęcanie się nad nimi. Nie obejmie już mężczyzn, którzy na początku kwietnia używając drutu powiesili kota na przystanku w Sidzinie (Małopolska).

Sprawcom znęcania się nad zwierzętami grożą od 19 kwietnia trzy lata więzienia, a nie dwa, jak dotychczas. Za szczególnie okrutne traktowanie zwierząt mogą zostać skazani nawet na pięć lat.

 

88 proc. kwot nawiązek nie przekraczało 1 tys. zł


Obligatoryjna, a więc nieuchronna dla sprawcy, będzie także orzekana przez sąd nawiązka w wysokości od 1 tys. zł do 100 tys. zł na cel związany z ochroną zwierząt.

 

Do tej pory sąd mógł, czyli nie musiał, orzec nawiązkę w kwocie od 500 do 100 tys. zł. Orzekano ją średnio w 39 proc. skazań, przy czym w 88 proc. przypadków kwota nawiązek nie przekraczała 1 tys. zł.


W ostatnich pięciu latach nawiązkę w wysokości od 5 tys. zł do 10 tys. zł orzeczono dwa razy, natomiast od 10 tys. zł do 20 tys. zł tylko raz.

 

Odstraszyć potencjalnych sprawców


Zmiany obejmą również środek karny w postaci zakazu posiadania zwierząt. Środek ten będzie obligatoryjnie stosowany wobec osób znęcających się ze szczególnym okrucieństwem. Nowe przepisy umożliwią też orzekanie zakazu posiadania zwierząt po warunkowym umorzeniu postępowania.

 

Zaostrzenie kar za znęcanie się nad zwierzętami ma odstraszyć potencjalnych sprawców. Podobnie zadziałać mają nakładane na nich surowe kary finansowe.

 

Powiesili kota. Dla żartu


Policjanci ustalili personalia mężczyzn, którzy po północy 9 kwietnia na jednym z przystanków autobusowych w Sidzinie (Małopolska) powiesili kota na drucie.


Po badaniach zwłok zwierzęcia okazało się, że w momencie powieszenia kot już nie żył. Miał jednak obrażenia wewnętrzne.

 

Zatrzymani mężczyźni, mieszkańcy Sidziny, zeznali, że jadąc w nocy samochodem, zauważyli na drodze potrąconego, nieżyjącego kota, więc wrzucili go do bagażnika, a po chwili postanowili dla żartu powiesić go za pomocą drutu na przystanku. 

 

Mężczyźni zapewne nie odpowiedzą za znęcanie się nad zwierzęciem, ale policjanci podczas przeszukania jednego z zatrzymanych znaleźli w jego portfelu woreczek z białym proszkiem. Była to amfetamina. Za posiadanie środków odurzających grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

 

 

rp.pl, polsatnews.pl

grz/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze