"Bójcie się Boga, pisowcy. Boga i Grzegorza Schetyny". Posłanka PO na Facebooku

Polska
"Bójcie się Boga, pisowcy. Boga i Grzegorza Schetyny". Posłanka PO na Facebooku
Facebook/Kinga Gajewska

- Takim posłom jak Kamila Gasiuk-Pihowicz, jak Ryszard Petru, jak Stanisław Gawłowski ściąga się immunitety, bo się ich boją. I bójcie się. A najbardziej bójcie się Boga, pisowcy. Boga i Grzegorza Schetyny. Wszystkich was rozliczymy - tak zakończyła swoje wystąpienie na FB Kinga Gajewska z PO. Mówiła o sprawie Gawłowskiego i Sejmie, który broni immunitetów polityków PiS a odbiera tym z opozycji.

- Kiedy głosowaliśmy za uchyleniem immunitetu dla wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego? Bardzo niedawno. I jak zagłosowała pisowska większość? Pisowska większość zagłosowała, żeby nie uchylać immunitetu Jakiemu - przypomniała Gajewska.


Jak dodała, "z (Dominikiem - red.) Tarczyńskim to samo". - Tarczyński, chłoptaś pisowski, też bronimy kolegę. A senator (Stanisław - red.) Kogut? Również miał podobną sprawę, ale koledzy go obronili - podkreśliła.


Powtórzyła, że posłowie partii rządzącej głosowali za uchyleniem immunitetów przedstawicielom opozycji. - Wszystkich was rozliczymy - powiedziała na koniec.

 


Zapowiada pozwy


Posłanka wykonała przy tym gest, w którym prawicowi komentatorzy dostrzegli znak poderżnięcia gardła.


Gajewska zapowiedziała, że jeżeli portale, które posądziły ją o kierowanie takich gróźb nie przeproszą, zgłosi sprawę do prokuratury i wystąpi na drogę cywilną.

 

 

Zarzuty dla Gawłowskiego


Gawłowski został zatrzymany w ubiegły piątek przez CBA, następnie usłyszał w prokuraturze pięć zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym. Dzień wcześniej zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła Platformy wyraził Sejm. W niedzielę sąd zdecydował o trzymiesięcznym aresztowaniu Gawłowskiego. Dwaj pełnomocnicy posła zapowiedzieli złożenie zażalenia w tej sprawie.


Zarzuty prokuratury dotyczą okresu, kiedy Gawłowski pełnił urząd wiceministra ochrony środowiska w rządach PO-PSL. Miał wówczas - według prokuratury - przyjąć jako łapówkę co najmniej 175 tys. zł w gotówce, a także dwa szwajcarskie zegarki o wartości ok. 25 tys. zł. Zarzuty dotyczą też podżegania do wręczenia korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 200 tys. zł, a także ujawnienia informacji niejawnej oraz plagiatu pracy doktorskiej, którą obronił w Społecznej Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania w Łodzi w 2011 roku.

 

Według "Newsweeka" zarzut dot. m.in. zegarków "jest problematyczny", ponieważ polityk PO nosił taki zegarek (tej marki i w tym kolorze) już w 2008 r., o czym mają świadczyć zdjęcia opublikowane przez tygodnik już jakiś czas temu. Na wszystkich Gawłowski ma ten sam czarny zegarek szwajcarskiej marki.

 

polsatnews.pl, PAP

prz/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze