Media: sprawca zamachu w Münster miał problemy w życiu osobistym, za które winił rodziców

Świat
Media: sprawca zamachu w Münster miał problemy w życiu osobistym, za które winił rodziców
PAP/EPA/DAVID HECKER

Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" poinformował, że 48-letni Jens R., który w Münster wjechał furgonetką w ludzi, zabijając dwie osoby i raniąc wiele innych, nie działał z pobudek politycznych i nie miał kontaktów z islamistami. Za jego czynem miały kryć się niepowodzenia w życiu osobistym, za które winił rodziców.

Jak podają w poniedziałek "Sueddeutsche Zeitung" oraz stacje telewizyjne WDR i NDR, Jens R. wysłał 29 marca za pośrednictwem Internetu list pożegnalny do swoich znajomych. Zdaniem śledczych 48-letni mężczyzna nie działał z pobudek politycznych i nie miał kontaktów z islamistami.


Niemiecki dziennik podaje, że Jens R. był człowiekiem zamożnym, posiadał m.in. trzy mieszkania - jedno w Münster i dwa we wschodnich Niemczech. Zajmował się wzornictwem przemysłowym, a dzięki zaprojektowaniu cieszącej się popularnością lampy zarobił spore pieniądze.


Rodzice kupili mu "szpetnego VW Polo"


W jednym z jego mieszkań, w Pirnie na terenie Saksonii, policja znalazła pismo będące zdaniem śledczych "klasyczną zapowiedzią samobójstwa". Na 18 stronach Jens R. opisał konflikt z rodzicami, których winił za swoje kompleksy i załamania nerwowe oraz napady agresji i problemy z osobowością.


Z pisma ma wynikać, że przyszły samobójca już w wieku siedmiu lat marzył o tym, by umrzeć. Dużo miejsca poświęcił okolicznościom nabycia pierwszego samochodu. Chciał, by był to używany porsche, jednak rodzice kupili "nowego, szpetnego (volkswagena - red.) Polo". O tamtej pory miała zacząć "znieczulał się" alkoholem. W 2014 r. pojawił się w mieszkaniu rodziców i siekierą porąbał im meble.


Fragmenty swojej historii dołączył do części rozesłanych 29 marca długich maili będących swoistym listem pożegnalnym. W mailach nie ma jednak żadnej wzmianki o planowanym zamachu. Sprawca podkreślał nawet, że jeszcze nigdy nie użył przemocy wobec innych ludzi. 


Uznany za chorego nerwowo


Policja i służby opieki psychiatrycznej przyznają, że Jens R. był im znany. Uważano go za chorego nerwowo i skłonnego do samobójstwa.


W sobotę po południu prowadzona przez niego furgonetka wjechała w ludzi siedzących przed restauracją Kiepenkerl w Münster  w zachodnich Niemczech. Dwie osoby zginęły, a około 20. zostało rannych, sześć osób jest w stanie ciężkim. Sprawca ataku zastrzelił się


Deutsche Welle, Sueddeutsche Zeitung, polsatnews.pl

grz/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze