Gasiuk-Pihowicz: "Zatrzymaj aborcję" to absolutnie opresyjny i barbarzyński projekt ustawy

Polska

- Widzimy kto ma większość w parlamencie. Realną szansę na przejście mają tylko projekty, które zmuszają kobiety do rodzenia ciężko chorych dzieci - powiedziała w "Gościu Wydarzeń" Kamila Gasiuk-Pihowicz, odnosząc się do procedowanego w parlamencie projektu "Zatrzymaj aborcję", zaostrzającego przepisy aborcyjne. Określiła go jako "barbarzyński", który w XXI w. nie powinien znaleźć się w Sejmie.

Gasiuk-Pihowicz była pytana przez Beatę Lubecką o styczniowe głosowanie nad projektem "Ratujmy kobiety", który liberalizował prawo aborcyjne. Część posłów opozycji zagłosowała wówczas przeciwko skierowaniu projektu do prac komisji, a cześć nie zagłosowała wcale, przez co projekt przepadł.

 

"Przeprosiłam za głosowanie"

 

- Przede wszystkim chciałam zwrócić uwagę, że Nowoczesna najszybciej zareagowała na to głosowanie. Jako pierwsi naprawiliśmy błąd i sprawiliśmy, że projekt "Ratujmy kobiety" wrócił do parlamentu - powiedziała posłanka.

 

Pytana o projekt "Zatrzymaj aborcję", stwierdziła, że to "znęcanie się nad tą rodziną", że państwo PiS będzie znęcało się nad tymi ludźmi".

 

- Widzimy kto ma większość i nie ma realnej szansy na przejście projektów takich, jak "Ratujmy kobiety" czy podobnych. Realną szansę na przejście mają projekty, które zmuszają kobiety do rodzenia dzieci, które są ciężkie chore - zaznaczyła Gasiuk-Pihowicz. Projekt "Stop aborcji!" określiła jako "barbarzyński" - W XXI w. (takie projekty - red.) nie powinny się znaleźć w parlamencie.

 

"W województwie podkarpackim w ani jednym szpitalu nie wykonuje się aborcji"

 

- Kobiety w mojej ocenie po wprowadzeniu takiego prawa będą bały się zachodzić w ciąże - zaznaczyła, dodając, że "zagrożone ciąże wiążą się często z poronieniem".

 

- Kobieta zamiast zostać otoczona w takiej sytuacji opieką, będzie przesłuchiwana, czy przypadkiem nie dokonała aborcji. To absolutnie opresyjna i barbarzyńska i ustawa - stwierdziła.

 

Posłanka została zapytana, czy aborcja na życzenie proponowana w projekcie ustawy "nie jest krokiem za daleko".


- Nie mamy kompromisu aborcyjnego. Są całe obszary Polski, gdzie nie wykonuje się aborcji zgodnie z obowiązującym prawem. W województwie podkarpackim w ani jednym szpitalu się jej nie wykonuje - przekazała Gasiuk-Pihowicz.

 

"PiS traktuje ustawę instrumentalnie"

 

Zachowanie Prawa i Sprawiedliwości względem ustawy posłanka określiła jako instrumentalne. - PiS będzie grało ustawą zależnie jak interes partyjny będzie mu odpowiadał - przekonywała.

 

Dodała, że marsze takie jak "czarny protest" są jednymi formami nacisku, które "robią wrażenie" na partii rządzącej. - Pokojowe demonstracje to jedyne co może odsunąć te uchwały w czasie - powiedziała szefowa klubu Nowoczesnej.

 

polsatnews.pl, Polsat News

bas/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze