Sejm za obowiązkowymi badaniami okresowymi dla myśliwych. A oni badać się nie chcą

Polska
Sejm za obowiązkowymi badaniami okresowymi dla myśliwych. A oni badać się nie chcą
Pixnio

Posłowie poparli w czwartek wszystkie siedem poprawek, które do noweli Prawa łowieckiego zgłosili senatorowie. Jedna z nich nakazuje myśliwym posiadającym broń do poddania się co 5 lat badaniom lekarskim i psychologicznym. Myśliwi badać się nie chcą. Do prezydenta Andrzeja Dudy trafił list Federacji Związków Łowieckich Państw UE argumentujący, że nowelizacja łamie m.in. konwencję berneńską.

Obowiązkowe okresowe badania lekarskie i psychologiczne to najważniejsza z poprawek Senatu zaakceptowana w czwartek przez Sejm. Obecne prawo nakazuje przeprowadzenie takiego badania tylko raz - podczas ubiegania się o pozwolenie na broń myśliwską.

 

Zwierzęta postrzelone i nieodnalezione - poza ewidencją


Kolejna ze zmian uniemożliwi osobom, które w PRL współpracowały z organami bezpieczeństwa, zasiadanie we władzach Polskiego Związku Łowieckiego. Do tej pory w nowelizacji znajdował się przepis, który stanowił, że w skład organów PZŁ, czy zarządu koła łowieckiego nie będą mogły wchodzić osoby urodzone przed 1 sierpnia 1972 r., które były pracownikami, funkcjonariuszami lub żołnierzami organów bezpieczeństwa.


Posłowie zgodzili się też, aby uzupełnić ustawę o zapis, który uchyla przepis karny dot. umyślnego przeszkadzania w polowaniu.


Sejm poparł również propozycję Senatu, by myśliwi w książkach ewidencji polowań nie musieli wskazywać postrzelonych i nieodnalezionych zwierząt (tzw. postrzałków).

 

Półtora roku emocji przy pracach nad projektem


Rządowy projekt noweli Prawa łowieckiego trafił do Sejmu blisko półtora roku temu i od początku budził wiele emocji. Proponował on, aby właściciel nieruchomości, chcący wyłączyć swój grunt z polowań, musiał przed sądem uzasadnić to swoimi przekonaniami religijnymi lub wyznawanymi zasadami moralnymi.


Znowelizowana przez Sejm ustawa stanowi, że właściciel bądź użytkownik wieczysty nieruchomości wchodzącej w skład obwodu łowieckiego będzie mógł złożyć staroście oświadczenie, w którym nie zgadza się na prowadzenie polowań na ich gruntach.


W nowelizacji zwiększono ponadto ze 100 do 150 metrów odległość od zabudowań mieszkalnych obszaru, na którym myśliwi będą mogli polować.


Po burzliwych dyskusjach w noweli znalazł się też przepis, który zakazywać będzie osobom niepełnoletnim udziału w polowaniach.


Nowe Prawo łowieckie zwiększy też nadzór ministra środowiska nad PZŁ. Będzie on np. zatwierdzał statut związku, powoływał jego zarząd główny, powoływał i odwoływał Łowczego Krajowego (powoływał z trzech przedstawionych przez myśliwych kandydatów; odwoływał po zasięgnięciu opinii myśliwych).


Nowe przepisy regulują również kwestie odstrzału w parkach narodowych. Takie polowanie będzie możliwe jedynie po każdorazowym uzyskaniu upoważnienia od dyrektora parku lub regionalnego dyrektora ochrony środowiska.

 

Szkody oszacuje komisja  


Nowelizacja reguluje też kwestie związane z szacowaniem szkód i wypłat odszkodowań. Koła łowieckie będą nadal wypłacały odszkodowania za szkody wyrządzone przez zwierzynę czy w czasie prowadzenia polowania. Myśliwi nie będą jednak sami - tak jak dotychczas - szacować szkód. Mają się tym zajmować komisje składające się z przedstawiciela gminy, zarządcy obwodu łowieckiego i właściciela nieruchomości, na której wystąpiła szkoda. Organem odwoławczym będzie nadleśniczy, a od jego decyzji będzie można odwołać się do sądu.


Nowela dopuści też izby rolnicze do procesu wyznaczania obwodów łowieckich, czy udział przedstawiciela izb w inwentaryzacji zwierząt łownych. Izby rolnicze będą mogły też wnioskować o rozwiązanie koła łowieckiego, jeżeli nie będzie wykonywało ono ustalonych planów łowieckich (odstrzałów).


Celem nowelizacji było przede wszystkim wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r., który wskazał na niedostateczną ochronę praw właścicielskich w obowiązujących przepisach. Chodziło o brak konsultacji z prywatnymi właścicielami gruntów podczas tworzenia obwodów łowieckich czy w czasie polowań na ich terenie. Trybunał dał wówczas 18 miesięcy na zmianę przepisów.

 

Myśliwi: nowelizacja narusza prawa człowieka i podstawowe wolności

 

Teraz nowelizacja trafi do podpisu prezydenta. Myśliwi liczą, że nie podpisze on ustawy. Skierowali do Andrzeja Dudy list Sekretarza Generalnego Federacji Związków Łowieckich Państw Unii Europejskiej Ludwiga Willneggera. Przekonuje on, że nowe przepisy są niezgodne z konwencją berneńską (Konwencja o ochronie gatunków dzikiej flory i fauny europejskiej oraz ich siedlisk z 1979 r; w Polsce obowiązuje od 1996 r.) oraz art. 2 Protokołu do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

 

W liście zwrócili uwagę przede wszystkim na cztery punkty:

 

1. Zakaz płoszenia zwierzyny w przypadku gdy celem nie jest wykonywanie polowania - zdaniem myśliwych poprawka uniemożliwia skuteczne szkolenie i przetestowanie psów myśliwskich i sokolników przed szkoleniem ptaków drapieżnych i przypominają, że ta działalność została uznana przez UNESCO za "niematerialne dziedzictwo kulturowe".

 

2. Powołanie przez Ministra Środowiska Łowczego Krajowego i możliwość jego odwołania po wydaniu opinii przez Naczelną Radę Łowiecką - argumentem przeciw nowemu prawu jest odebranie samorządności Polskiego Związku Łowieckiego i "stanowi bezpośredni atak na demokrację".

 

3. Nie będzie kar w przypadku utrudniania polowania - myśliwi twierdzą, że poprawka pozwoli przeciwnikom łowiectwa na prowadzenie skutecznych blokad oraz sabotażu bez ponoszenia jakichkolwiek kar.

 

4. Zakaz udziału młodzieży w polowaniach do 18 roku życia - zdaniem członków związków myśliwskich poprawka wyeliminuje możliwość przekazywania tradycji z pokolenia na pokolenie.

 

"Udział dzieci ma pozytywny wpływ na ich rozwój psychiczny i fizyczny"

 

"Udział młodzieży w polowaniach zapewnia kluczową wiedzę na temat przyrody oraz głębokie zrozumienie idei zarządzania dziką przyrodą, jak również dobrostanem zwierząt. Ma pozytywny wpływ na psychiczny i fizyczny rozwój dzieci" - przekonuje Ludwig Willnegger w liście do prezydenta.

 

Pełna treść listu tutaj.


PAP, polsatnews.pl

grz/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze