"Sika na całe prawo, sika na cały Sejm" - Lityński o Błaszczaku w "Tak czy Nie"

Polska

- Ja mam wrażenie, że on (Błaszczak - red.) sika wszędzie po prostu. Sika na całe prawo, sika na cały Sejm - powiedział w programie "Tak czy Nie" były opozycjonista Jan Lityński. Odniósł się w ten sposób do słów ministra Błaszczaka, który pytany o zatrzymanie Władysława Frasyniuka i postawienie mu zarzutów porównał byłego opozycjonistę do "radzieckiego literata z czasów PRL".

W sobotę wieczorem na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie kilkadziesiąt osób zakłóciło obchody miesięcznicy smoleńskiej; usiadło na jezdni, próbując w ten sposób zatrzymać przemarsz przed Pałac Prezydencki. Policja usunęła kontrmanifestantów z trasy marszu, wśród nich był Władysław Frasyniuk, opozycjonista z czasów PRL.

 

Jak podała policja, Frasyniuk odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Grozi za to do trzech lat więzienia.

 

Szef MSWiA pytany o zatrzymanie Władysława Frasyniuka i postawienie mu zarzutów o naruszenie nietykalności policjanta porównał byłego opozycjonistę do "radzieckiego literata z czasów PRL".


- Literat radziecki na Krakowskim Przedmieściu zapytał Słonimskiego, gdzie może się wysikać. Słonimski odpowiedział: pan, to może wszędzie. Frasyniuk też jest kimś takim, kto może stać ponad prawem, może wszystko. On może łamać prawo, dlatego że był w Unii Demokratycznej, był w Unii Wolności, a teraz jest w KOD - tłumaczył Mariusz Błaszczak w Radiu Zet.

 

"Ustawa bezprawna i należy protestować"

 

Jan Lityński w "Tak czy Nie" odniósł się do tych słów ministra Błaszczaka i powiedział, że szef MSWiA "sika wszędzie po prostu, sika na całe prawo, sika na cały Sejm".

 

Dodał, że Władysław Frasyniuk protestował przeciwko niesprawiedliwej ustawie, która preferuje prawo do demonstrowania tylko dla jednej strony.

 

- To jest ustawa bezprawna i należy wobec niej protestować - powiedział Lityński

 

Mocne słowa z ust byłego opozycjonisty padły także na temat miesięcznic smoleńskich. Lityński powiedział, że ośmieszają one pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej.

 

- Tam się nie czci pamięci ludzi, którzy zginęli, tam się robi wiece polityczne - stwierdził.

 

"Stracił kontakt z rzeczywistością"

 

Tadeusz Płużański prezes Fundacji "Łączka" nazwał to absurdem.

 

- Można kontestować prawo, można kontestować wszystko, twierdzić, że w Polsce jest dyktatura, że jest faszyzm, albo odmiana tego faszyzmu czyli "kaczyzm", można uważać, że policja pałuje ludzi jak zomo, ale to jest absurdalne - stwierdził.

 

Podkreślił, że tych co tak mówią odsyłałby do lekarza, bo to są sytuacje nieporównywalne. - Jeśli tak mówi (Frasyniuk - red.), a tak mówi, to jest to jakieś nieporozumienie, bo przecież pamięta te czasy, to oznacza, że stracił kontakt z rzeczywistością, a do tego prowokuje  - powiedział Płużański o Frasyniuku.

 

Dodał, że nie rozumie przeciwko czemu Frasyniuk protestuje. - Nie widzę, żeby w Polsce demokracja była zagrożona, ewidentnie zrobił sobie taki happening polityczny - stwierdził Płużański.

 

Podkreślił, że Frasyniuk nie protestował z byłymi opozycjonistami tylko "w tej grupie kontestatorów jest wielu funkcjonariuszy dawnych służb specjalnych komunistycznych".

 

Wyniki sondy

 

Do godziny 23:00 widzowie mogli głosować i odpowiadać na pytanie "czy obecna opozycja jest w stanie zagrozić PiS?".

 

Odpowiedzi twierdzącej udzieliło 36,1 procent głosujących, negatywnie odpowiedziało 63,9 procent.

 

Wszystkie odcinki programu są dostępne tutaj.

 

polsatnews.pl

mr/luq/paw

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze