Dowódca pułku Azow: sytuacja jest krytyczna, Rosjanie nie przestrzegają żadnych norm

Świat
PAP/EPA/SERGEI ILNITSKY

- Sytuacja w zakładach metalurgicznych Azowstal w Mariupolu, których broni m.in. pułk Azow, jest krytyczna, a Rosjanie nie przestrzegają żadnych norm - powiedział w czwartek Swiatosław Pałamar, zastępca dowódcy pułku Azow. Wojskowy ponownie wezwał do ewakuacji cywilów i rannych żołnierzy.

- Dajcie możliwość wyniesienia ciał bojowników, żeby Ukraińcy mogli się pożegnać ze swoimi bohaterami. Zareagujcie we właściwy sposób na krytyczną sytuację, w której przeciwnik nie przestrzega żadnych norm etycznych, konwencji ani praw, i zabija ludzi na oczach całego świata, kierując się przekonaniem, że wszystko wolno, i bezkarnością! - oświadczył Swiatosław Pałamar, cytowany przez agencję UNIAN.

 

ZOBACZ: Konferencja Darczyńców. Premier: Ukraina potrzebuje 12 ton pomocy humanitarnej codziennie

 

Zastępca dowódcy pułku Azow podkreślił, że ranni żołnierze umierają w strasznych mękach, ponieważ nie otrzymują odpowiedniej opieki lekarskiej.

 

Swój apel o zapewnienie ewakuacji z Azowstalu osób cywilnych i rannych żołnierzy skierował do społeczności międzynarodowej, a naczelnego dowódcę Sił Zbrojnych Ukrainy wezwał do zadbania o los rannych żołnierzy.

Obrona Mariupola

Azowstal to ostatni przyczółek ukraińskiej obrony w Mariupolu nad Morzem Azowskim. Na terenie kombinatu broni się pułk ukraińskiej Gwardii Narodowej Azow i 36. Samodzielna Brygada Piechoty Morskiej. Według władz Mariupola są tam również setki cywilów, w tym 30 dzieci.

anw/luq//PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!