Wojna w Ukrainie. Wołodymyr Zełenski: wojska pod Kijowem paliły ciała cywilów, ginęły całe rodziny

Świat
facebook.com/zelenskiy.official
Wołodymyr Zełenski

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w środę w telewizji tureckiej Haberturk, że w obwodzie kijowskim żołnierze rosyjscy palili ciała cywilów. "Spalili całe rodziny" - oświadczył Zełenski, wymieniając przypadek odnalezionych szczątków rodziny z dwojgiem dzieci.

Ukraiński przywódca mówił o wydarzeniach w miejscowościach Bucza, Irpień i Hostomel. - Spalili całe rodziny. Wczoraj znaleźliśmy kolejną rodzinę: ojciec, matka, dwoje małych dzieci - powiedział Zełenski. Dodał, że rosyjscy wojskowi "palą ciała, dlatego że się boją" odpowiedzialności za zbrodnie.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Mer Anatolij Fedoruk: w Buczy Rosjanie zabili 320 mieszkańców

 

Pytany o wydarzenia w Buczy i zaprzeczenia ze strony władz Rosji Zełenski oświadczył, że "krwawych przykładów codziennie jest niestety coraz więcej, dlatego Rosja nie zdoła się skryć za dyskredytowaniem informacyjnym Ukraińców". Podkreślił, że oprócz odnalezionych masowych grobów są też świadkowie i przechwycone rozmowy telefoniczne.

 

 

Według władz ukraińskich w podkijowskiej miejscowości Bucza, którą opuściły wojska rosyjskie, zabitych zostało co najmniej 400 cywilów, przy czym nie jest to jeszcze ostateczny bilans, zaś ci, którzy przeżyli opowiadają o tym, jak cywile byli torturowani i zabijani przez rosyjskich żołnierzy, a niektórzy z zabitych mieli związane ręce i nogi. 

Państwa, które Ukraina widziałaby wśród gwarantów bezpieczeństwa

W wywiadzie dla tureckiej telewizji prezydent Zełenski powiedział, że dotychczas nie było "spotkania z tymi państwami, które Ukraina widziałaby wśród gwarantów bezpieczeństwa". Wyraził jednak pewność, że spotkanie takie się odbędzie, bo "potwierdzili je przedstawiciele państw-gwarantów".

 

- Na pewno mają to być: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Turcja, Polska, Niemcy, Francja i Izrael - powiedział Zełenski, cytowany przez portal Ukraińska Prawda. Dodał następnie, że "nie są to jeszcze wszyscy gwaranci", a są to kraje, które "już teraz gotowe są przyjechać i omówić wykaz gwarancji bezpieczeństwa".

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Wicepremier: Rosjanie masowo biorą zakładników spośród ludności cywilnej

 

- Pierwszym krokiem jest spotkanie z przedstawicielami tych krajów. Następnym jest jednolite zrozumienie gwarancji bezpieczeństwa, a potem dopiero komunikowanie się ze stroną rosyjską - powiedział Zełenski.

 

Uściślił, że najpierw powinno odbyć się spotkanie doradców przywódców wymienionych państw. Dotyczyłoby ono wspólnej wizji gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy.

 

Na razie przywódcy tych krajów mają różne wizje gwarancji bezpieczeństwa, różny jest także stopień gotowości do interwencji tych krajów, gdyby doszło do wojny przeciwko Ukrainie - powiedział Zełenski. 

an/PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!