Wyszków (woj. mazowieckie). 32-latek zabił teściową, jej ciało po miesiącu odnalezione w lesie

Polska
Pixabay/AndrzejRembowski
W ostatnią sobotę na ciało Janiny K. natknęły w lesie w pobliżu Grabszczyzny (pow. wołomiński) dwie spacerujące tam kobiety

Spacerujące po lesie kobiety odnalazły w sobotę ciało poszukiwanej od grudnia 67-letniej mieszkanki Wyszkowa - przekazał PAP rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wyszkowie kom. Damian Wroczyński. Śledczy od początku podejrzewali, że kobieta została zamordowana.

Sprawa miała początek w 18 grudnia ubiegłego roku. Tego dnia, ok. godz. 21 Magdalena B. zgłosiła na policję zaginięcie swojej matki, Janiny K.

 

ZOBACZ: Szczecin. Mężczyzna miał zabić teściową i żonę, a następnie popełnić samobójstwo

 

Jak informowała Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce, córka 67-latki po powrocie do domu zastała zamknięte drzwi. Kiedy dostała się do środka, nie było w nim ani jej męża, ani matki. Kobieta próbowała skontaktować się z nimi telefonicznie, ale telefony były wyłączone. W garażu nie było samochodu a na podłodze w pokoju i w kuchni były ślady krwi. Magdalena B. zauważała również linę holowniczą i taśmę izolacyjną.

Uderzył ją i udusił

Poszukiwania 67-latki prowadzili wyszkowscy policjanci, którzy w trakcie zabezpieczyli kobiecą odzież oraz klucze od domu. Następnego dnia w Warszawie zatrzymali Damiana B., zięcia kobiety. Ciała Janiny K. - do ostatniej soboty - nie udało się odnaleźć.

 

Jak informowali śledczy Damianowi B. przedstawiono zarzut zabójstwa 67-latki. Mężczyzna miał uderzać ją pięścią w twarz i doprowadzić do upadku, a następnie udusić.

 

ZOBACZ: Wyszków. Nie żyją kobieta i mężczyzna, potrąceni na drodze S8. Zmarła miała cudzy dowód osobisty

 

"Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i złożył obszerne wyjaśnienia. Wobec podejrzanego został zastosowany izolacyjny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzy miesięcy" - informowała prokuratura. Jednocześnie trwały poszukiwania ciała 67- latki.

 

W ostatnią sobotę na ciało Janiny K. natknęły w lesie w pobliżu Grabszczyzny (pow. wołomiński) dwie spacerujące tam kobiety.

Z powietrza obszar poszukiwań przeczesywał helikopter

- Policjanci zabezpieczyli miejsce. Kryminalni pod nadzorem prokuratora wykonali czynności procesowe. Ciało kobiety zostało przetransportowane do prosektorium celem wykonania sekcji zwłok, która dokładnie wyjaśni przyczynę zgonu - poinformował rzecznik prasowy KPP w Wyszkowie kom. Damian Wroczyński.

 

Dodał, że poszukiwania prowadzone były na terenie powiatu wyszkowskiego, węgrowskiego, wołomińskiego, mińskiego oraz Warszawy.

 

ZOBACZ: Niemcy. Zabiła cztery osoby w domu opieki. Zapadł wyrok

 

- Każdego dnia dokładnie analizowana była trasa którą mógł przejechać 32-latek, a następnie przeszukiwany przyległy teren. Przez te wszystkie dni wykorzystywano nowoczesny sprzęt. Z powietrza obszar przeczesywał policyjny helikopter oraz bezzałogowe statki powietrzne - powiedział kom. Wroczyński.

 

Dodał, że pobliskie rzeki i zbiorniki wodne sprawdzali nurkowie Państwowej Straży Pożarnej w Wyszkowie, zaś w działania od samego początku zaangażowani byli również strażacy OSP, żołnierze WOT, leśnicy oraz policyjne psy tropiące.

aml/PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!