Paweł Kowal w "Graffiti": nasi sojusznicy tracą motywację, żeby nas bronić, bo sami się nie bronimy

Polska
Polsat News

- Mam pretensje do polskiego rządu, że po pierwszych żądaniach rosyjskich - jeszcze przed rozmowami, które się toczą - myśmy nie odpowiadali - powiedział w "Graffiti" Paweł Kowal (KO) odnosząc się do narracji Kremla stosowanej w kontekście relacji z NATO. Zdaniem polityka "nasi sojusznicy tracą motywację, żeby nas bronić, bo sami się nie bronimy".

Na Twitterze Siergiej Ławrow napisał, że NATO stało się "czysto geopolitycznym projektem, którego celem jest przejmowanie terytoriów osieroconych po upadku Układu Warszawskiego i Związku Radzieckiego". 

 

- Rosjanie wleźli do Kazachstanu, chcą wejść na Ukrainę (...) albo politycznie, albo militarnie, ale żadna z tych spraw to nie jest sprawa wobec, której możemy być obojętni. Im chodzi o to, żeby zbudować nowy Związek Sowiecki i być przy naszej granicy - tłumaczył Paweł Kowal w rozmowie z Grzegorzem Kępką. Dodał, że "sytuacja jest bardzo istotna dla Polski". 

 

Polityk przekonywał, że działania Kremla mogą wpłynąć na to "jak będzie w Polsce wyglądała polityka wewnętrzna, na to, że nasi zachodni sojusznicy tracą motywację, żeby nas bronić, bo widzą, że sami się nie bronimy". 

Inna rzeczywistość po Genewie 

Kowal twierdzi, że po negocjacjach w Genewie możemy obudzić się w innej rzeczywistości. - U nas wszyscy uwierzyli, że Amerykanie powiedzieli Rosjanom, że nie dadzą zamknąć NATO. A co mieli powiedzieć? To było jasne, że to powiedzą. Przecież nam nie o to chodzi. Nam chodzi o to, żeby wysłać realne sygnały do Ukraińców i do Gruzinów, i do Mołdawian, bo w tych krajach jest zainteresowanie integracją z NATO i UE (...), że kraje, które chcą iść na Zachód, żeby szły na Zachód - tłumaczył. 

 

- My powinniśmy mówić naszym sojusznikom dzisiaj odważnie i szczerze, że nasze bezpieczeństwo zależy od tego, czy NATO dotrzyma swoich zobowiązań z 2008 roku - stwierdził.

 

Poseł powiedział, że może spokojnie o tym z naszymi sojusznikami rozmawiać, ale przede wszystkim wzywa do aktywności w tej sprawie polski rząd.

 

Poseł KO podkreślił, ze "jesteśmy ważną częścią Zachodu". - Nie chciałbym żeby rozmowy dotyczące np. rozmieszczenia wojsk toczyły bez nas i żeby za tym kryło się jakieś ograniczenie suwerenności Polski - zaznaczył. 

 

WIDEO: Cała rozmowa z Pawłem Kowalem w programie "Graffiti"

 

"PiS sam wyrzuci Morawieckiego" 

Dziennikarz zapytał też Kowala o wzrost cen energii i przytoczył jeden z argumentów premiera Mateusza Morawieckiego, który zaznaczył, że jednym z kluczowych czynników w tej sytuacji jest system handlu prawami do emisji CO2.

 

- W transformacji energetycznej Europy musimy wziąć udział, bo to jest w naszym interesie, a premier wszystko zwala na innych jeżeli mu się coś nie uda. Premier jest kompletnie niepoważny. Premier jeżeli mu coś się uda to mówi" to ja zrobiłem", a jeżeli gdzieś ma kłopoty to mówi "wszyscy inni winni, tylko nie ja". 

 

- Sam PiS go wyrzuci za ten brak powagi - powiedział Kowal, dodając, że szef rządu "nie bierze odpowiedzialności za nic". 

 

ap/polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!