Podwyżki cen energii. Lewica chce "postawić na dywanik" Jacka Sasina

Polska
Twitter/Lewica
Lewica chce wezwać Sasina "na dywanik"

- Będziemy pytać ministra Sasina. Wystąpimy o specjalne posiedzenie nadzwyczajnej Komisji Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych - mówiła Beata Maciejewska podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. Dodała, że Lewica chce "postawić na dywanik" i zapytać o wysokie ceny energii. Zaprezentowała też cztery punkty, które jej zdaniem pomogą Polakom w walce z wysokimi opłatami za prąd i gaz.

- 500, 700, 1000 proc. podwyżek cen gazu, to jest to, co nas dzisiaj czeka w rzeczywistości PiS-u. Tarcza antyinflacyjna, dodatki osłonowe, to jest tak naprawdę nie tarcza, tylko dziurawe wiadro, przez które przelatują pieniądze Polaków - mówiła podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie Beata Maciejewska.

Propozycje Lewicy

Posłanka Nowej Lewicy zaprezentowała cztery propozycje, które mają pomóc Polakom w uporaniu się z podwyżkami. - Po pierwsze dodatek osłonowy dla wszystkich obywateli. Także dla tych instytucji państwa i instytucji samorządowych, które nie są firmami, które działają jako najważniejsze dla naszych obywateli. Instytucje, domy opieki, domy dziecka i inne podmioty - mówiła posłanka. Jako źródło finansowania wskazała rosnące wpływy do budżetu z podatku VAT.

Drugą propozycją Lewicy jest zmiana prawa. - Tak, by każdy obywatel, niezależnie od ego czy należy do wspólnoty mieszkaniowej czy do spółdzielni mieszkaniowej, mógł być traktowany jak obywatel, a nie jak firma - stwierdziła Maciejewska.

 

ZOBACZ: Podwyżki cen gazu w Warszawie. Rafał Trzaskowski pyta premiera: to element tarczy antyinflacyjnej?

Zgodnie z ustawą, którą prezydent Andrzej Duda podpisał 28 grudnia, rządowy dodatek osłonowy ma być wypłacany dwa razy do roku, w marcu i grudniu. Dodatek będzie jednak wypłacany gospodarstwom domowym, których miesięczne dochody nie przekraczają 2100 zł w gospodarstwie jednoosobowym i 1500 zł na osobę w wieloosobowym.

W trzecim punkcie posłanka mówiła o przyszłości. Jej zdaniem Polska powinna więcej inwestować w odnawialne źródła energii np. z elektrowni wiatrowych i infrastrukturę sieci przesyłowych. Dodała też, że poprawa sytuacji wymaga przemyślanej strategii na przyszłość. – Wysokie ceny gazu, żywności, to jest wina polskiego rządu, który od lat nie potrafi sobie poradzić ze skuteczną, dobrą polityką energetyczną – argumentowała.

"Postawić na dywanik" Sasina

Maciejewska mówiła też o "postawieniu na dywanik" ministra Sasina, który miałby odpowiadać przez Komisją Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych. - Będziemy pytać ministra Sasina. Wystąpimy o specjalne posiedzenie nadzwyczajnej komisji dot. Energii, klimatu i aktywów państwowych, dlaczego te ceny gazu są dzisiaj tak wysokie - zapewniała Maciejewska.

 

ZOBACZ: Ceny gazu. KO składa projekt ustawy w Sejmie

 

W rozmowie z polsatnews.pl posłanka zapewniła, że wniosek będzie złożony przed najbliższym posiedzeniem Sejmu, które rozpoczyna się 12 stycznia. Zgodnie z Regulaminem Sejmu, po złożeniu wniosku z wymaganą liczbą podpisów, komisja musi się odbyć w ciągu 30 dni, więc najpóźniej dojdzie do tego na początku lutego.

Podwyżki cen energii

W grudniu Urząd Regulacji Energetyki podał, że w wyniku zatwierdzonego przez prezesa URE wzrostu stawek taryfy na gaz największego sprzedawcy PGNiG OD miesięczne rachunki gospodarstw domowych używających gazu do przygotowania posiłków wzrosną ok. 9 zł netto miesięcznie. Urząd podał też, że od 1 stycznia 2022 r. łączny średni wzrost rachunku za prąd przeciętnego gospodarstwa domowego wyniesie ok. 24 proc., co oznacza wzrost o ok. 21 zł netto miesięcznie.

Tymczasem media donoszą, że podwyżki cen gazu dla odbiorców sięgają nawet kilkuset procent. Dotyczy to głównie podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, samorządów, ale i również części wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych, które mają własne kotłownie gazowe (kotłownie zbiorcze).

Jakub Krzywiecki/polsatnews.pl/PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!