Krzysztof Gawkowski: niezaszczepieni zajmują miejsca w szpitalach tym, którzy ciężko chorują

Polska
Polsat News
Krzysztof Gawkowski (Lewica) w "Graffiti"

- Wirus, choroba czy problemy nie omijają nikogo. Ja jestem doświadczony na kilku elementach czy poziomach tej pandemii - powiedział przewodniczący klubu parlamentarnego Lewicy Krzysztof Gawkowski, zapytany o doświadczenia z COVID-19. Posłowi Nowej Lewicy na koronawirusa zmarł tata i babcia, a jego 10-miesięczna córka leżała w ciężkim stanie w szpitalu. Dziewczynka na szczęście wyzdrowiała.

W zeszłym roku zmarł ojciec posła Lewicy, a w tym roku zmarła jego babcia. - To zawsze jest tak, że wirus, choroba czy inne problemy nie omijają nikogo. Ja jestem doświadczony na kilku elementach czy poziomach tej pandemii - powiedział Krzysztof Gawkowski o swoich doświadczeniach z COVID-19. 

 

- W zeszłym roku dowiedzieliśmy się, że będzie trudno z leczeniem taty, który był pacjentem onkologicznym, bo szpitale były zmieniane na covidowe. Lekarze mówili, że większą szansą będzie być w domu, żeby się nie zarazić - dodał. - Bycie pacjentem onkologicznym, to znaczy, że jesteś zaliczany do zgonów ponadwymiarowych, które dla wielu są tylko liczbą, jednak dla mnie jest to fakt, który zostaje z tyłu głowy, bo człowiek sobie myśli, że gdyby były wolne miejsca, łóżka i szansa na leczenie, to byłoby inaczej - oświadczył przewodniczącego klubu parlamentarnego Lewicy.

 

ZOBACZ: "Premier Morawiecki ma problem". Krzysztof Gawkowski o rekonstrukcji rządu

 

Według Gawkowskiego "ponad 90 proc. osób w szpitalach to osoby niezaszczepione, które zajmują miejsca tym, którzy ciężko chorują". - Bo szczepionka i obowiązkowe szczepienia, które Lewica proponuje, to nie jest tarcza obronna dookoła nas, tylko tarcza w nas, bo wirus i tak wejdzie, tylko będzie lepszy, mocniejszy system immunologiczny i się może obronimy - dodał.

 

WIDEO: Krzysztof Gawkowski w "Graffiti"

 

 

Parę tygodni temu 10-miesięczna córka Gawkowskiego trafiła w ciężkim stanie do szpitala. Dziewczynka była zakażona koronawirusem. - Córka jest już zdrowa, na szczęście wszystko dobrze się poukładało. Wielkie podziękowania dla Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, gdzie okazuje się, że opieka jest fenomenalna - powiedział przewodniczący klubu parlamentarnego Lewicy. Dodał, że "system zdrowia trwa, bo lekarze, pielęgniarki, pielęgniarze, opieka medyczna są tymi, na których ten system się trzyma, a nie dla tego, że ktoś im pomaga".

Gawkowski: PiS zamknął oczy na pandemię i chce ją przeczekać

- Nie ma dzisiaj mocnego na to, bo jak zachorujesz i to przejdziesz, to musisz mieć świadomość żeby się obserwować - stwierdził. Dodał, że "nie ma dzisiaj innej drogi niż wyszczepienie, dlatego Lewica złożyła projekt obowiązkowych szczepień".

 

Według Krzysztofa Gawkowskiego PiS i szef resortu zdrowia "zamknął oczy na pandemię i chcą ją przeczekać". - Minister zdrowia przez 2 tygodnie, 5 dni w Sejmie, nie zdążył przyjechać na 5 minut na żadną debatę - stwierdził poseł Lewicy. Dodał, że przez to "umierają ludzie, trumny się mnożą. Może gdyby minister zdrowia dostał te wszystkie trumny pod swój resort, to zrozumiałby, o czym mówimy. 500 zgonów dziennie".

 

ZOBACZ: Nowe obostrzenia na święta. Grudzień 2021. Nauka zdalna i zmniejszone limity [LISTA]

 

- Prawo i Sprawiedliwość ciągle kluczy w sprawie różnych obostrzeń. Z jednej strony wprowadza de facto lockdown dla wielu przedsiębiorców - stwierdził Gawkowski. - Chciałbym, żeby ktoś mi wytłumaczył logicznie, dlaczego zamknięte są teraz dyskoteki, a w sylwestra można robić imprezy. Czy ktoś wyłączy prąd wirusowi na 31 grudnia i 1 stycznia i w te dwa dni nie będzie zarażających i tych którzy będą chorowali? - zastanawia się poseł Lewicy.

 

Przewodniczący klubu parlamentarnego Lewicy zapytany, czy krytykuje obostrzenia, które ograniczają liczby osób na sali, czy w restauracjach, odpowiedział, że "nie, ale myślę, że gdybyśmy mieli te decyzje wprowadzane 3-4 tygodnie temu, gdybyśmy stawiali większy nacisk na sprawdzanie paszportów covidowych, to mielibyśmy mniej zachorowań i nie byłoby obostrzeń dla gospodarki". - Trzy tygodnie nic niemówienia i cztery tygodnie nic nierobienia, to jest teraz strategia rządu - zakończył. 

 

Więcej wydań programu "Graffiti" dostępne są tutaj.

aml/polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!