Chorwacja. Policja używa siły wobec migrantów z Bośni i Hercegowiny. Rada Europy publikuje raport

Świat
Kristina Stedul Fabac/PIXSELL/Press Association/East News

Komitet ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT) opublikował raport wskazujący na przykłady znęcania się przez chorwacką policję nad migrantami próbującymi dostać się do Chorwacji. Prezydent kraju Zoran Milanović tłumaczył: - Zdarza się, że policja jest zmuszona do użycia siły. Jak inaczej mamy bronić swoich granic, witać migrantów bałałajkami?

Działające w ramach Rady Europy Europejski Komitet ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT) opublikował w piątek raport, w którym podaje przykłady znęcania się funkcjonariuszy chorwackiej policji nad migrantami próbującymi dostać się do Chorwacji z sąsiedniej Bośni i Hercegowiny. Prezydent Chorwacji Zoran Milanović tłumaczył, że policji zdarza się użyć siły.

 

W dokumencie sporządzonym po przeprowadzonej w sierpniu 2020 roku wizycie zwrócono uwagę na utrudnienia ze strony władz Chorwacji uniemożliwiające swobodną pracę wysłanników CPT.

 

ZOBACZ: Premier Morawiecki: migranci na granicy są wykorzystywani, by wywołać destabilizację

 

- Delegacji dostarczano niekompletną dokumentację na temat miejsc, gdzie migranci mogli być pozbawieni przysługujących im praw - podano w raporcie.

 

- Migranci byli poddawani przez policję różnym formom znęcania się, jak zmuszanie do powrotu do Bośni i Hercegowiny boso lub nago oraz wpychanie do granicznej rzeki Korana ze związanymi rękoma - poinformowała Rada Europy.

Chorwacja nie wyraziła zgody na publikację raportu

W odpowiedzi na ujawnienie raportu ministerstwo spraw wewnętrznych Chorwacji zaznaczyło w oświadczeniu, że resort nie wyraził zgody na jego publikację, a CPT sporządziło go na podstawie nieweryfikowalnych informacjach pochodzących z Bośni i Hercegowiny i "w sposób oczywisty przekroczyło swoje uprawnienia".

 

Zgodnie z przepisami Rady Europy państwo, którego dotyczy sporządzony raport, musi wyrazić zgodę na jego publikację. Chorwacja, sprzeciwiając się ujawnieniu dokumentu została pierwszym od 10 lat członkiem Unii Europejskiej, który podważył pracę skupiającej się na ochronie praw człowieka organizacji - podał chorwacki dziennik "Dnevnik".

Prezydent Chorwacji: Jak inaczej mamy bronić swoich granic?

Prezydent Milanović powiedział w odniesieniu do raportu, że "zdarza się tak, że policja jest zmuszona do użycia siły. Jak inaczej mamy bronić swoich granic, witać migrantów bałałajkami?" - pytał, komentując dokument.

 

- Rząd, próbując blokować publikację raportu, stawia się w jednym szeregu z państwami, w których łamanie praw człowieka stało się regułą - oświadczyła Chorwacka organizacja Centrum Studiów nad Pokojem (CMS).

 

ZOBACZ: Kryzys na granicy. Swiatłana Cichanouska: migranci są zakładnikami reżimu białoruskiego

 

- Komisja Europejska wielokrotnie już zaprzepaściła szansę na pociągnięcie do odpowiedzialności rządu Chorwacji za liczne przykłady łamania praw Unii Europejskiej - komentuje Massimo Morattiego z Amnesty International.

 

W październiku w wyniku międzynarodowego śledztwa dziennikarskiego ujawniono nagranie, na którym zamaskowani mężczyźni, używając pałek, przepędzają migrantów za granicę Chorwacji z powrotem do Bośni i Hercegowiny. Chorwacki rząd zawiesił trzech zamieszanych w sprawę policjantów i podkreślił, że ich działania wynikały z decyzji indywidualnych, a nie z polecenia przełożonych.

nb/PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!